reklama

Legionowo i okolice

Magdakap czy przypadkiem twoją Matysią nie zajmowała się "babcia" Irenka?
Woloszki dużo zdrówka dla Maksia! Mam nadzieję, że już lepiej?

O ho, widzę, że świat jest jeszcze mniejszy niż myślałam. Pewnie, że znamy babcię Irenkę. Nadal utrzymujemy kontakt. A coś więcej mi napiszesz?Skąd, co i jak? Sama nie wiem o co spytać.
 
reklama
Ale gapa jestem. Przez tą ciążę całkowicie ogłupiała. Już rozumiem. No i przeczytałam uważnie poniższe posty. Magdalena 25, to Twoim synkiem babcia Irenka się teraz zajmuje! Pozdrawiam serdecznie.:))
 
Tak, tak świat jest mały :)
My nawet rozmawiałyśmy przez telefon swojego czasu :)
No i bardzo dużo o Matysi i o was słyszałam. A ostatnio o tym jak Matysia była u Dari w przedszkolu na występach z okazji Dnia Babci (to przy okazji podobnej wizyty Julka).
Jak u was rodzinne przygotowania do "rozdwojenia"?
 
Pamiętam, że rozmawiałyśmy. Jak nakręcona zdawałam Ci relację na temat babci Irenki. :)) Odnośnie rozdwojenia to nie wszystko jeszcze przygotowane. Chciałabym, żeby czas szybciej zleciał, bo mogę w każdej chwili rodzić. Mam niewydolność szyjki macicy i leżę plackiem, do tego dziś przez kilka godzin pobolewał mnie brzuch (bóle przepowiadające). A to dopiero 33 tc. buuuuuuu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry