Bazylia, ale jednak wszystkie wnętrzności dziecka, mózg i kręgosłup badał w 2D.
Mój to dr Makowski, który zajmuje się tylko diagnostyką USG w zakresie położnictwa i ginekologii. Nie twierdzę, że jest cudotwórcą, bo nie miałam okazji aż tak go sprawdzić (czyli na szczęście nie potrzebowałam cudu), ale jest naprawdę niebywale skrupulatny, skupiony na tym co robi, a przy okazji jest przesympatycznym człowiekiem. No i nie płacę majątku (znajomi za USG połówkowe płacili 300 zł, ja połowę tego).
Gdyby któraś z Was chciała namiary chętnie podam.