Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
też tak miałam, cały czas zmęczona, ale staram się myśleć pozytywnie, przecież zaraz to minie i będziemy pełne energiiZebrra depresja, bo jestem strasznie zmęcozna, niewyspana, mam mnóswo pracy w szkole, brudne mieszkanie, stos niepoprasoanego prania i najgorsze to TYCIE i to że mi rośnie brzuch...
, mieszkanie, cóż może poczekać, najważniejsze jest nasze samopoczucie, no i oczywiście Fasolka! A co do brzucha, to nie wiem co Ci powiedzieć, bo dla mnie to, że rośnie jest cudowne i nie mogę się doczekać kiedy będzie wielgachny wszystkie wiemy, że niewiele trzeba, żeby stracić Fasolkę, bo wiele Dziewczyn z wątku je straciło, ale takie posty nie podnoszą mnie na duchu, więcej, nie pozwalają potem spać, nie chcę czytać takich rzeczy, najważniejsze, żebyśmy wierzyły, że nam się uda!!!i pomyśleć...i jak niewiele trzeba...aby stał się cud..zakiełkowała fasoleczka....i jak niewiele trzeba ...aby w sekundzie wszystko stracić...



, i się obżeram:-( wiedziałam że chudnięcie i brak apetytu jest na krótką"metę", wszystko wraca do normy, ale zauważyłam że w niektóre portki mam problem się zapiąć i zawsze odpinam jeden guzik

u nas pogoda co 10 minut się zmienia a bym poszła na spacerek z córcią.

- jest przesądny
... Biorę Duphaston, już nie krwawię,do tej pory wizyty i USG co tydzień. Jest już dobrze ale nadal się martwię :-(
że możecie normalnie funkcjonować. Cieszę się oczywiście że u Was Lipcówki pod tym względem wszystko w porządku.
a tak poza tym to jest dobrze :-)

