Witam 
Bylysmy w przychodni
, Malutka juz lepiej jakos powoli zaczyna chyba przechodzic. Dzis ma juz mniejsza temperaturke , powoli zaczyna odpuszczac, nawet zjadla troszke zupki z pomoca dziadka
ktory zamienil sie w klauna
a teraz popila mleczka i zasnela. Jest bardzo zmeczona i wycienczona ale powolutku dojdzie jakos do sibeie i znow bedzie sie usmiechala .Jest stan jest bardzo zmienny, temperatura skacze, i szybko odchodzi. Pani doktor powiedziala ze to zwykla infekcja dziecieca , ktora atakauje juz co drugie dziecko bo ta pogoda jest zmienna i duzo dzieci choruje, sprawdzila znow uszka, gardelko,temp, i osluchala wszedzie jest dobrze. Wyglada na stan dobry. Noi trzeba czekac ..podawac mam jej witaminki, jedzonko co chwilke proponowac, pic i mleko podawac, bo minela juz biegunka , tylko wymioty sa jak dojdzie do wysokiej temperatury, aby ich uniknac mam podawac cos przeciwgoraczkowego.
Jasmina - To juz 5 dzien dzis .

Bylysmy w przychodni
, Malutka juz lepiej jakos powoli zaczyna chyba przechodzic. Dzis ma juz mniejsza temperaturke , powoli zaczyna odpuszczac, nawet zjadla troszke zupki z pomoca dziadka
ktory zamienil sie w klauna
a teraz popila mleczka i zasnela. Jest bardzo zmeczona i wycienczona ale powolutku dojdzie jakos do sibeie i znow bedzie sie usmiechala .Jest stan jest bardzo zmienny, temperatura skacze, i szybko odchodzi. Pani doktor powiedziala ze to zwykla infekcja dziecieca , ktora atakauje juz co drugie dziecko bo ta pogoda jest zmienna i duzo dzieci choruje, sprawdzila znow uszka, gardelko,temp, i osluchala wszedzie jest dobrze. Wyglada na stan dobry. Noi trzeba czekac ..podawac mam jej witaminki, jedzonko co chwilke proponowac, pic i mleko podawac, bo minela juz biegunka , tylko wymioty sa jak dojdzie do wysokiej temperatury, aby ich uniknac mam podawac cos przeciwgoraczkowego.Jasmina - To juz 5 dzien dzis .

a ja oczy na zapalki
Mam nadzieję, że mu przejdzie z czasem. Z Maciusiem nie miałam raczej takiego problemu, bo on to grzeczny, ostrożny i usłuchany był.:-)
:-( Grześ upadł i niefortunnie udeżył się w kaloryfer.:-( Na samym początku jego czoło wyglądało strasznie -było takie jakby wklęśnięte. Strasznie się wystraszyłam. Po jakimś czasie główka wyglądała już normalnie -tylko ma guza i czeroną kreseczkę.:-(Tak się wystraszyłam, że pojechałam z nim do przychodni. Lekarka stwierdziła, żeby obserwować, ale raczej wszystko ok. Na szczęście nic nie zwróciło mojej uwagi.
