reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Patina ale masz fajnie!!!;-) Gratulacje myśl już nad imieniem:)

A tak w ogóle to dzień dobry! wreszcie się ktoś pojawił:)
Męża mam w domu więc jestem taka dziś radosna....:laugh2::laugh2::-D

Zebrra ja już liczę tak jak ty:) już kiedyś dałaś mi instrukcje;-) a czemu mamy się gniewać? chyba nic złego nam nie życzysz ani nikogo nie obrażasz tylko dobrze radzisz!!!:-p;-)
 
Hej!
Zebrra - więc może pomożesz mi policzyć?
Ja datę ostatniej miesiączki miałam 14.10., lekarka podała mi termin porodu na 21 lipca. Policzyłam i wychodzi, że dzisiaj mam pełne 18 tygodni i 1 dzień. A może się mylę? Nigdy nie byłam dobra z matematyki :-D
A najśmieszniejsze jest to, że lekarka na zwolnieniu (w poniedziałek)wypisała mi, że jestem w 4 miesiącu ciąży, a powinna chyba już napisać, że to piąty?
Także w ogóle gubię się w tych datach :tak:!
 
Oliwka, różnica wynika z tego, że wyliczając termin porodu bierzesz pod uwagę długość cyklu...
Anna no właśnie 18 tydzień i jeden dzień, tak jak na suwaczku, a to oznacza, że jesteś w 19 tygodniu ciąży... gdyby było 17 i 1 dzień byłabyś w 18-tym...

Mam dzisiaj zły dzień, nie chce mis ię opisywać całej moje sytuacji, ale strasznie pokłóciłam się z moim mężem i moją mamą... Siedzę przed komputerem i ryczę...jest mi źle i smutno...
 
Zebrra, ja tez liczę tak jak Ty, wkurza mnie tylko ze suwak pokazuje 16 i cos tam, a ja bym wolała zeby mówił tak jak ja mysle - ze jestem w 17! im bardziej do przodu, tym lepiej! :)
Nie martw sie sytuacja w domu, czasem musi tak byc.. Moze wyrzucisz to z siebie?
 
Zebrra, ja też liczę tak jak Ty. Dziś skończyłam 19. tydzień i zaczęłam 20. :-D:-D:-D
No i uśmiechnij się, dziewczynko. Rodzinne burze miną, a w brzuszku masz stałą, kolorową tęczę :tak:.

Patina, gratuluję. :-)
 
Nie ma za co...
Wkurzyłam się na mojego Olafa, bo najchętniej cały wolny czas spędzałby u moich rodziców i to wcale nie koniecznie ze mną.. ja mogę sobie siedzieć w domu, ale dla niego to tu jest za mało przestrzeni...
Wkurzyłam się, bo jest na urlopie i chciałam, żeby mnie jutro zawiózł na badania, a on mówi, że szkoda paliwa, przecież moge sobie pociągiem podjechać... po prostu mnie załamał...
Potem niby już było ok, ale jak poszliśmy na spacer to znowu się z nim pokłóciłam...ehhhhhhhhhhhhhh... szkoda słów...
 
reklama
Zebrra, wyluzuj. Może Olaf nie zdawał sobie sprawy z tego, że czujesz się w domu trochę samotna. Z niechęcią do podwiezienia Cię to nie za bardzo potrafię go wytłumaczyć - może po prostu też ma gorszy dzień i tak chlapnął o tym pociągu?
Kochana, jutro obudzisz się rano i będzie nowy dzień. Tymczasem pogłaszcz brzuszek i zrób coś tylko dla siebie (jakieś lody? maseczka na buzię? ulubiona muzyka?).
:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry