reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

wszystko ok zebrra tylko człowiek kompleksów nabawić się może hihihi
ania nie strasz - bo ja nerwus, tatuś promyczka jeszcze większy niż ja - to co mi tam rośnie??????
 
reklama
Wyjątkowo łagodny i ufny:-) , jest z nami juz 1,5 roku,tani w utrzymaniu i raczej niezauważalny, no in ładniusi.Polecam dla alergików.Wada to to iż pies to nie jest........:baffled:
 
No proszę pół dnia mnie nie było i tyle do czytania:-p:eek::laugh2:
Przeczytam wszystko jak mała zaśnie bo marudzi strasznie!!!
Zebrra zmieniłaś znowu suwaczek-co tak szalejesz...?:laugh2:

a i widzę że nas przybywa:) witaj Fasoleczko, myślę że Ci będzie miło razem z nami:laugh2: a co do "zżycia mamy jeszcze parę miesięcy:);-)
 
ewa ja wiem co to szynszyle-kumpela ma, w dzień to to śpi a w nocy "wojuje" kable wszystkie zżarte jak go puści-a puścić trzeba-przecież musi się wybiegać....e ja tam wolę psa....:-p

Aniu cieszę się że jesteś już spokojna:) mówiłam przecież że to nic poważnego, i cieszę się że choć raz się nie myliłam:tak:;-)
 
Szynszyl...brrrrr! Nienawidzę szynszyli. Mam uraz z dzieciństwa :-(
Jak byłam jeszcze całkiem mała to pewnego razu nocowałam u ciotki która miała wówczas szynszyla. I spałam sobie spokojnie z nim w pokoju a ta bestia wylazła z klatki i mnie ugryzła. Normalnie horror! W ogóle rzucał się prawie do szyi na mój widok...Coś mam w sobie czego szynszyle nie lubią :tak:

Mój mąż teraz znalazł sobie inne hobby niż baba w ciąży. Co prawda nie jest to szynszyl ale marzy mu się budowa domu i każdą wolną chwilę spędza albo przy magazynach budowlanych albo w necie :wściekła/y: . Normalna świnia a nie mąż! :-D
 
no marika się nam uaktywniła :-) ewa hahahaha ciesz sie że to szynszyl zajmuje twego męża a nie np sąsiadka :-D aniu to możemy naszych skumać ze sobą - my jeszcze fundamentów nie mamy wykopanych a Duży już mebli szuka :-D, tematy dnia to łazienki kuchnie itd - a gdy zagadam że może wózki byśmy pooglądali, łóżeczka.... to mi mówi że... mamy czas (!!!???) (nadmienię że budowa zakończy sie w listopadzie przy dobrych wiatrach a termin porodu na lipiec) - może faceci jakieś inne poczucie czasu mają? a może teraz poczuł się jak FACET dziecko spłodził, dom budować czas i jakiegoś badyla posadzić...? :-) :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry