reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

To ja w kwestii kopania piłki... Zwycięzyli 1:0 (Żurawski) jakby kogos interesowało... (słyszałam w radio :-p :-p :-p ;-) ) A ja jednak tosty z serem i wędlinką... hihi... jajeczniczke jadłam wczoraj i mogłabym codziennie :baffled: :tak: hmmmm może potem sobie zrobie... teraz mam ochote upiec ciasto... znalazłam nowy przepis na bananowca :szok: :szok: :szok: (muszę uważac bo tu krążą bananojady :szok: :ninja2: :ninja: :surprised: :oo2: :unibrow: :oo: :cool2: :evil: )
 
reklama
Witaj Marika :)

Tak, ja też już słyszałam o naszej wygranej :)

jajecznica pochłonięta, teraz czekam na transport do sądu :)

Grubelku czy ja przypadkiem się "przesłyszalam"??? Było o jakiś bananach??? :))))
 
Zebrra grrrrr wrrrrr :unibrow: :oo: :oo2: :ninja: :growl: :frown: hihihi.... bananki! Bananowiec! Już się robi! Na zdjęciu wygląda pysznie.... Jak wyjdzie to sie pochwalę i zapraszam!
 
Grubelku mniam!:):-p narobiłaś mi ochoty na słodkie:)
Zebrra współczuje z tym sądem bo to przyjemne nie jest-tylko się nie denerwuj;-)

Na śniadanie jednak -znowu parówka tzn te kiełbaski małe cienkie, są dobre uwielbiam je:)
Poszłam do naszego wiejskiego sklepu z Olą droga jest wąska a do tartaku czasem jeżdżą tiry...pisze wam o tym bo......:cool2: kiedyś była straszna chlapa,śnieg z deszczem-z miesiąc temu i jechał tir-chyba o tym pisałam zeszłam maksymalnie na bok pod bramę we wnękę a ten h@# nie zjechał i mnie ochlapał...dziś Monika sobie szła środkiem drogi i jechał ten sam H@# wiecie co nie zeszłam na pobocze:-p:laugh2::laugh2: tylko szłam "bokiem" z dzieckiem za rękę:) ale był wpieniony bo musiał zwolnić hihihi-zemsta jest słodka!!!
 
Marika hihi mógł nie zaczynac z ciężarną.... :-D :laugh2: :-D a ciasto sie piecze tzn upiekł sie biszkopt i lekko przypalił z wierzchu :szok: ale i tak go zetnę... a teraz ciąg dalszy KREM BANANOWY!!! ;-)
 
Grubelku dokładnie, widzi wąską drogę i kobietę z dzieckiem a leci jak wariat mimo że jest ograniczenie do 30..wiem że mógł mnie rozjechać, ale droga jest prosta i mnie widział z daleka więc teraz zwolnił-jak bym uciekła całkiem na bok to by leciał jak szałaput a tak zeszłam troszkę że ledwo się przecisnęły dwie ciężarówki(ja i tir:) ) ma nauczkę ja go tu nauczę szacunku do pieszych!:-p

Ale Cię napadło z tym ciastem,ja wszamałam pączka i taki wieniec drożdżowy do kawy z teściową i szwagrem wciągnęliśmy...pękam:eek::laugh2: i znowu wyzuty sumienia-ale to jest silniejsze od mojej woli...ja na co dzień ze słodyczami to byłam z dala...a teraz szok!
 
Cześć Marika, Grubelku, Zebrra - jesteś jeszcze, czy już wyruszyłaś się sądzić?

Grubelku - jesteś główną prowokatorką mojego obżarstwa!!!!!!!!!!
Marika - ja uwielbiam jajka pod każdą postacią... eh... a miałam śniadanko skończyć na jogurciku i bułce z ziarnem, ale widzę, że się nie da... pączki, jajecznica ... też sobie nie będę żałować, a co...
Ale!!! Czy wy po tym obżarstwie nie macie jakiś dolegliwości? Ja wczoraj zapomniałam o głodzie przez cały dzień - bo miałam dużo załatwiania, ale wieczorem wciągnęłam taką kolację, że szok - potem wpadłam do mamy na chwilę, a tu zupka z kiszonej kapusty (taka staropolska, chyba ją się nazywa zatrzosanką) pachnie jak nie wiem... no i nie omieszkałam jeszcze miseczki zupki wsunąć, ale potem się strasznie czułam, jakby mi pękała skóra na brzuchu i usnąć nie mogłam. A poza tym to jak się najem to mam taką zgagę, że szok. mam już mleczko i rennie ale niewiele to pomaga...:-( No, ale przecież mnie jakaś zgaga nie powstrzyma hi hi hi ... chyba jednak poprawię ten jogurcik jajeczniczką ... Nie powinnam tu zaglądać,,, eh
 
Może ten temat kiedyś był ale myślę nad przekłuciem uszów Oli...niebawem skończy 3 latka(pod koniec kwietnia) kurczę czy nie jest za mała..
moja bratowa swoim córkom przekłuwała jak miały pół roku albo wcześniej i mają kolczyki do dziś... pannice mają teraz jedna 10 druga chyba 6-7 lat...mam dylemat..:confused::confused::-(
 
Siemanko Laski.

Mecz był fascynujący - zaraz po bramce Żurawia usnęłam ;) no jeszcze ormiański bramkarz wyjął kilka ciekawych piłek.

Mariusz wczoraj wieczorem przyniósł moje wyniki badań i oznajmił, że jeszcze raz, w piątek, muszę dać się pokłuć, bo babeczka coś pomyliła i nie zrobili morfologii :wściekła/y:
 
reklama
Marika, myślę, że przekłucie uszu Oli zależy tylko od Ciebie. Ja na przykład nigdy nie miałam przekłutych i jakoś nie wyobrażam sobie siebie w kolczykach. U dzieci jakoś nie lubię z kolei.
Jeśli będę miała córkę, to na pewno sama jej nie zakolczykuję. Jak będzie chciała, to sobie jako nastolatka da zrobić dziury i tyle ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry