reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

oj MARIKA chyba jednak nie łysolek...bo jak by mialo tak byc to nie miałabys zgagi wogole -tak np. miała moja bratowa i urodziłs sie lysolek i dopiero teraz jak ma dwa lata zaczeły mu włosy rosnąc...wiec chyba coś z ta zgaga jest
 
reklama
oj MARIKA chyba jednak nie łysolek...bo jak by mialo tak byc to nie miałabys zgagi wogole -tak np. miała moja bratowa i urodziłs sie lysolek i dopiero teraz jak ma dwa lata zaczeły mu włosy rosnąc...wiec chyba coś z ta zgaga jest
 
a prawko mam od 7lat i od pierwszego dnia jezdze praktycznie codziennie...i teraz w ciazy tez jezdze i amm zamiar jezdzic do konca o ile oczywiscie moj brzuch powzoli mi sie zmiescic za kierownica bo siedzenia odsunac juz nie moge bo wtedy nogami nie dosiegne do ped:eek: ałó....
 
MARIKA nie zdalam jeszce postanowilam poczekac z tym prawkiem izrobie je po urodzeniu dziecka moj marcin ma i narazie to mam wystarczy choc nie powiem chcialabym miec prawko i byc niezalezna ale teraz to i tak nie jezdzilabym bo mąż jezdzi autem do pracy a mamy tylko 1 samochod jak dorobie sie 2 to zobaczymy hahaha !
 
Marika ja mam prawko na wózek dziecięcy...

A smochodem jeżdże tylko po lesie z mężem i zawsze krzycze " O matko Michał zrób coś!!!" ja sie nie nadaję do robienia prawa jazdy... :baffled: :no:
 
A mi mówią że jestem dupa,Jarek jednym autem pojechał nad morze a drugie mam pod domem...i nie jeżdżę...a mogłabym zapaczkować Olę, odpierdzielić się i jechać na zakupy czy odwiedzić koleżankę:tak::laugh2::laugh2:, albo Jarka kuzynkę, tylko siedzę w domu jak taki muł bagienny i proszę szwagierkę aby mnie zawiozła do sklepu albo aby mi kupiła jakiś produkt..:-(:zawstydzona/y:
wstyd mi...
ale z drugiej strony to auto chcemy sprzedać i nie chciałabym go zadrapać czy broń boże wjechać w coś...bo to amerykańskie auto-o części trudno i są drogie strasznie..jeszcze żeby była wykupiona ta polisa dodatkowa, myśleliśmy nad tym ale to też droga sprawa, no chyba że bym miała ukończone 26 lat to taniej się płaci...szkoda....w ogóle ten samochód ma automatyczną skrzynię to bym nie potrafiła chyba jeździć...ale za to tym drugim to już wiem co i jak:)ale ciągle tamto auto w terenie razem z Jarkiem:( vi dupa
 
natila - na górze po lewej stronie masz USTAWIENIA, potem jak już Ci się otworzy masz Panel Użytkownika - też po lewej stronie... tam pierwsze na górze jest Edytuj Podpis - w tym okienku wklejasz to co jest w załączniku

To Twój suwaczek :-)
 
Grubelku he he he ja jakoś zdałam to prawko-łatwo nie było i musiałam założyć pampersa he he he taka byłam zestrachana jak po tym Poznaniu z tym instruktorem jeździłam..e e e ja się też nie nadaje:no: cykor jestem straszny i przejmuje się innymi że np bym długo parkowała i bym tym się nie martwiła tylko co pomyślą przechodnie albo inni kierowcy...:zawstydzona/y:

Może moje prawo jazdy się przyda kiedyś do czegoś ale bym musiała mieć swoje auto jakieś niewielki nie wiem np forda K albo malucha:happy2: najlepsze auto do nauki:tak: ale narazie widoków na moje własne auto nie ma..zależy nam na budowie domu i na to oszczędzamy.
 
Witam się ponownie, zaraz przejdę do spraw sądowych :) ale najpierw może wypowiem się na temat kolczyków, bo aż mnie zatrzęsło...

Czy dziecko ma nosić kolczyki dlatego, że podobają się jego mamie??? Chryste rozumiem, żeby ubrać dziecko tak jak nam się podoba, to pewnie do pewnego wieku nawet nie zaprotestuje... ale to jest ingerencja w ciało!!!! lubię tatuaże, czy to znaczy, że mam coś wytatuowac dziecku, bo mi się tak podoba??? nie liczyć się z jego zdaniem??? ja wiem, jak nie będzie chciała to wyjmie i dziurki zarosną, ale chyba nie o to chodzi, chyba chodzi o to, żeby sama się określiła... nawet mi się nie chce tłumaczyć, bo po prostu się załamałam...

A co do sądu to było świetnie... ściągnęli faceta z Wrocławia, mimo, że wczesniej przysłali mu pismo z pytaniem, czy zgadza się na wyrok bez sprawy sądowej, on się zgodził, ale co z tego i tak wszystkich wezwali i zrobili rozprawę... oczywiście było pouczenie, że jeśli ktoś się nie stawi to dostanie karę... i nawet nie wezwali żadnego świadka... po prostu Polska... absurd...
Mila to już nie te czasy, żeby była mała szkodliwość (może jeśli ktoś ma niewiele ponad dopuszczalną ilość 0,2 promila, ale facet miał 2,7, a teraz bardzo na to zwracają uwagę...) dostał 200pln za spowodowanie stłuczki i 6000pln za jazdę po pijkanemu, oczywiście zabrane prawo jazdy... Co mnie wkurzyło, to to, że koszta rozprawy przenieśli z niego na skarb państwa, czyli między innymi na mnie, a dlaczego do cholery ja mam płacić za rozprawę gościa, który jeździ po pijaku??? No, ale i tak mi było go trochę szkoda, bo na wszystko się zgadzał, nie robił żadnych problemów, zarabia 1200pln i jest jedynym żywicielem rodziny, no i jechał całą noc, żeby posiedzieć na sali rozpraw przez 15 minut... no, ale za głupotę się płaci (to jego włsne słowa..), może przynajmniej już nigdy po pijaku nie pojedzie...

A mnie naszło na pizzę (widzę, że nie tylko mnie dzisiaj :)), ale zadzwoniłam do Olafa, żeby wracając z pracy kupił i oczywiście miał jakiś problem, więc pewnie pokłócę się z nim jak wróci... :)

To by było na tyle :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry