reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Ja byłam już 8x u ginki
W gabinecie jestem minimum 20 min. (jak nie robi usg i pomiarów) tylko wchodzę rozmowa, waga, fotel, usg wewn. - ogląda szyjkę, słuchanie serduszka dzidzi, mierzenie ciśnienia, wypisanie zwolnienia i zapis na nast. raz to koszt
60-70zł
a jak kompletnie tzn. to co powyżej + usg brzucha to nawet 50min. i koszt 100-110zł.
nie mówi mi wszystkiego tylko, że pomiary są ok, tułów prawidłowy bez przepuklin itp. itd.

pozdr
 
Hej! Wróciłam ze szkoły rodzenia. Dzisiaj było pierwsze spotkanie. Położna od razu wyskoczyła z tematem i opowiadała o bólu. Trochę nas nastraszyła :-(.
Spora grupa się zebrała, część jest na maj i czerwiec ale w gronie znalazły się cztery lipcóweczki.
 
Fasolek - moja gin też mnie ostatnio wkurzyła!!! Nie dość, że przepisała mi żelazo na zatwardzenie to jeszcze zrobiła USG na odpieprz się. Nie podała ani wagi, ani wymiarów dzidzi. Nic nie powiedziała. Ale siedziałam u niej 50 minut bo pieprzyła na interesujące ją tematy. Nie odpowiedziała za to na żadne nasze pytanie...:wściekła/y: Także w sumie nie miałam u niej poważnych, połówkowych badań. Też zastanawiam się nad zmianą, ale nie wiem czy inny lekarz przyjmie mnie w połowie ciąży...
 
Fasolek
moja gin poswieca na wizyte ok 15 min, aczkolwiek ostatnio pobila wszystkie rekordy - bylo 35 min..
Moje pierwsze usg trwalo 25 min (13 tydz), a polowkowe... 3 min ;)
A jesli chodzi o badanie doglebne - masz racje, to jest lekarz, badanie pacjenta to jego obowiazek..
ale my tez mozemy w tym czynnie uczestniczyc, zadawac pytania, zasugerowac pewne rzeczy.
Walczyc o swoje po prostu...

niusia moja gin ostatnio sie zachwycila, ze dzidzia uklada sie juz glowkowo.. ale codzien czuje jak bejbi fika i wydaje mi sie ze z milion razy zmieni pozycje..
chyba wazna jest zmiana polozenia w 3 ost tygodniach ciazy..

tez spadam do wyrka, mialam intensywny dzien... spijcie dobrze i do jutra!
 
Ja od początku chodzę do gina co dwa tygodnie.Zawsze tak samo co słychac jak sie czuje no i potem badanie , waga i cisnienie.
pozniej wypis zwolnienia i ewentualne pytanie na ktore uzyskuje bardzo konkretne odpowiedzi...i to tyle wychodzi jakies 15-20 min.
usg mialam do tej pory z 5 razy za kazdym razem ok 15 minut monitor skierowany w mojim kierunku wszystkie czynnosci dziecka opisywane...nie place za usg wogole wizyta w gabinecie pana doktora 60zł...jestem zadowolona ale wybrałam lekarza ktorego polecaja inni i to bardzo duza ilosc kobiet i mlodszych i starszych...niektorzy pytaja po co płacisz jak wszystko ok jest...ale właśnie dlatego zeby uniknąc takich sytauacji jak sa tu opisywane...
 
mila 3d mam 4 kwietnia i nie na Polnej a na Szamarzewskiego u Puacza
Racja, Nicoya, pisałaś o tym, przepraszam za swoją sklerozę :zawstydzona/y:. Nawet Ci odpisywałam, że znam Puacza.
Fasolek, jeśli to miało być USG połówkowe, to ja zmieniłabym lekarza bez wahania. Poza tym przy każdej wizycie gin powinien zrobić badanie palpacyjne. Niby skąd ten Twój wie, że nie skróciła Ci się szyjka? Na piękne oczy? Jeśli to badanie jest OK i w wywiadzie nic złego się nie dzieje, to USG można sobie podarować.
U mojego gina wizyta bez USG trwa zwykle ok. 30, a czasami nawet 45 minut. Jeśli zaś jest USG, to potrafi przekroczyć godzinę. Chodzę do niego prywatnie. Płacę zawsze, niezależnie od liczby badań, 100 zł. Co do informacji, to nawet gdyby nie był zbyt skłonny do ich udzielania, mój mąż potrafi je wyciągnąć z każdego :-):-).
Aniu, każdy lekarz przejmie na tym etapie Twoją ciążę z pocałowaniem ręki. Ciężarne to dla nich źródło najpewniejszej kasy - na pewno przyjdą przynajmniej raz w miesiącu.
 
To jeszcze raz ja, tym razm witam się wieczornie :)

Magdalenko fajnie, że już z nami zostajesz ;)

Wróciłam własnie z grilla od moich rodziców (tzn. Taty nie było, bo zawsze w piątki gra w piłkę..), no, ale kilka osób sę zebrało i u nas sezon grillowy rozpoczęty :) teraz dostaję raz po raz z kopa, bo dzidziol chyba nie przepada za grillowymi potrawami (i tonami czosnku :)).
Pojadłam bakłażana, cukinię, boczuś, kiełbaskę, chlebek z grilla z czosnkiem i serem, a było jeszcze kilka innych rzeczy na które nie znalazłam już miejsca... mniam, mniam, polecam! :)

A co do ginki, to moja (ta od ciśnienia) na kasę chorych pobija chyba wszystkich, bo jestem u niej zawsze minimum 50 minut (bez USG), ostatni awizyta coś ponad godzinę...
A u tego w EnelMedzie około 25-35 minut (z króciutkim USG, bo na długie USG są oddzielne wizyty)

No a teraz z tym przepełnionym żołądkiem ide wymyslać kreację na jutro (idę na weselicho) :))

Dobrej nocki Kochane :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry