Aniowa
mamy lipcowe'07
Witam wszystkie mamy, nie tylko lipcowe... Zaczynam od tego wątku, bo termin nasz właśnie na lipiec. No i fajnie porównać, jak to inne ciężarówki jadą 
Poczytałam trochę o Waszych przygodach z ginkami i kurczę, ja to tak często nie chodzę się oglądać. Byłam ostatnio u mojej super-dentystki i stwierdziła, że ona to w ciąży ze 4 razy była u gina (to dla mnie teochę jednak przegięcie) i że odradza za częste bieganie na każde wezwanie. No i chyba trochę tak jest, że jak się prywatnie chodzi, to oni by nas najchętniej co 2 tygodnie widzieli i całą serię badań niestandardowych płatnych dodatkowo zalecali. Ja przerobiłam do tej pory 4 wizyty prywatne i 1 na kasę. Np. na 1 wizycie pani bez pytania kazała zrobić test na HIV. I ja głupia zrobiłam (około 50 zł?). Moja przyjaciółka lekarka jak to zobaczyła to tylko pokręciła głową i zapytała, czy ja z grupy ryzyka, czy co
I tak zdecydowałam się do tej pani nie chodzić, zwwłaszcza, że na dokłądne USG odsyła mnie do innego gina, więc już u niego zostanę. Nie naciąga i pytać go też za wiele nie trzeba - wszystko opowiada.
Ufff... Ale się rozpisałam na początek. Pozdrawiam Wszystkie Mamy i życzę takiego słoneczka na weekend jak we Wrocku.
Poczytałam trochę o Waszych przygodach z ginkami i kurczę, ja to tak często nie chodzę się oglądać. Byłam ostatnio u mojej super-dentystki i stwierdziła, że ona to w ciąży ze 4 razy była u gina (to dla mnie teochę jednak przegięcie) i że odradza za częste bieganie na każde wezwanie. No i chyba trochę tak jest, że jak się prywatnie chodzi, to oni by nas najchętniej co 2 tygodnie widzieli i całą serię badań niestandardowych płatnych dodatkowo zalecali. Ja przerobiłam do tej pory 4 wizyty prywatne i 1 na kasę. Np. na 1 wizycie pani bez pytania kazała zrobić test na HIV. I ja głupia zrobiłam (około 50 zł?). Moja przyjaciółka lekarka jak to zobaczyła to tylko pokręciła głową i zapytała, czy ja z grupy ryzyka, czy co
I tak zdecydowałam się do tej pani nie chodzić, zwwłaszcza, że na dokłądne USG odsyła mnie do innego gina, więc już u niego zostanę. Nie naciąga i pytać go też za wiele nie trzeba - wszystko opowiada.
Ufff... Ale się rozpisałam na początek. Pozdrawiam Wszystkie Mamy i życzę takiego słoneczka na weekend jak we Wrocku.
.
.
wiecie co leżałam plackiem przez godzinę i dzidzia wogóle nie chciała kopać choć gadałam i dodotykałam brzuszek :-( czasami się zastanawiam czy aby napewno wszystko jest ok?? a wizyta dopiero 20 kwietnia!!!!!
wtedy jakoś mniej się martwiłam,brzuszek rósł,mnie nic nie bolało a teraz ......... starość nie radość