Witaj Arika !
Anna - z moim kręgosłupem jest coraz gorzej... Kogut mówi, ze skomlę przez sen bardzo i chyba to dlatego, że mnie kręgosłup tak boli i biodra... Też się często budzę z płaczem - ponoć ciężarówki mają mocniejsze sny...
A jak sobie radzicie z przygotowaniami do świąt??
Jesteście z tym same, tak jak ja??
Ja właśnie dzisiaj firanki piorę, potem jedziemy po południu z Kogutem po jakieś zakupy spożywcze, a potem gotowanko... Zrobię sałatkę, faszerowane jajka, piekę karczek (moja specjalność), bigosik, no i koniecznie barszczyk w sobotę ze święconki. A ciasta z cukierni - tylko Kogutowi karpatkę upiekę, bo on bardzo lubi, a kupiona nie taka dobra... O matko!!! Kiedy ja się z tym wyrobię??
Jak macie jakiś sekretny przepis na udane i nie przemęczone święta, to podajcie... :-(