Grubelek
mamy lipcowe'07
AlkmenaAśka - bardzo Ci współczuję... zachowanie ludzi bywa czasem straszne... takie bezmózgi wokołodobrze, że nie wsiadałaś do autobusu ponownie, bo mogło Ci się znowu pogorszyć, wg. mnie taki maraton (spacer jeśli szłaś wolno) zrobił dobrze zarówno Tobie jak i dziecku, dotleniłaś organizm, najważniejsze, ze dotarłaś szczęśliwie do domu... a na Twoim miejscu zadzwoniłabym na uczelnie i zrobiła awanturę (ciężarne potrafią
)
znowu.......
)
, Ty z nimi mieszkasz to współczuję.
. Idę odpoczywać. Miłego dnia!!!
ostatnio z Ankami i to dosyć często... sens wypowiedzi taki sam tylko ubrany w inne słowa... to jakieś telepatyczne wibracje... ;-)