reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Ja chciałabym karmić do końca roku (ok 6 miesięcy) cały czas piersią ew. wstawić jakieś pokarmy w słoiczkach po 4 miesiącu. Od stycznia chcę wrócić do pracy ale nadal chcę karmić piersią (wtedy na 100% przyda się laktator) na zmianę ze słoiczkami... no ale zobaczymy... :-)

Co do opalania - tak się zastanawiałam, że przecież siedząc twarzą do słońca trzeba chyba jakoś osłonic brzuch... przecież nawet w bluzce skóra na brzuchu się nagrzewa a to chyba nie jest dobre dla dziecka? Więc w tym roku opalanie odpada :-)
 
reklama
hej kobietki kochane....

no to sobie postudniówkowałam.... ech.... nawet nie zdążyłam pomarzyć o tym czego bym się napiła ani pozbierac zamówienia od was... mała sie zbuntowała a mamuśka zemdlała, dobrze że Duży był w domu - pozbierał nas z podłogi tylko szumu narobił niepotrzebnego... pogotowie i takie tam...
a to "tylko ciśnienie" za małe... no i dzisiaj po badaniach okazało się że morfologia też nie teges....
położyli mnie do wyrka i nie mogłam wstać... pierwszy raz w życiu byłam tak słaba że nawet do wc musiałam uwieszona na Dużym wędrować...

ale się nie dam.... :-D
dzisiaj wylazłam i jakś sobie daję radę :-D

no to spadam poczytać co tu urodziłyście od soboty
 
zebrra ja straszę tylko po północy hehehhe....
nie moge leżeć tyle w wyrze bo mnie noci, snuję się po chacie i dostaję szału powoli że tyle mam do zrobienia a nie mogę...
mam dużo za dużo białych krwinek mój kiedyś tam prowadzący onkolog uspokaja - ale i tak się boję... ale jak już mówiłąm - nie damy się z Hanią :-D
 
O widzisz Nicoya ale miałam przeczucie... Leżeć ja też leże... :tak: Chociaz dzis troche oszukiwałam i teraz źle się czuję i od godzinki leże i mi niedobrze i strasznie słabo... pewnie ciśnienie.... już mam dosyć... jak ja bym chciała móc wszystko robić....:baffled: :sick:
 
alkmena - najwyżej będzie mnie zbierał jak wróci z pracy hihihihi (joke) - pilnuje mnie i dzwoni co pół godziny....
tak, leukocyty.... 8 lat temu miałam bliskie spotkanie dłuższego stopnia z onkologią... od 6 lat cichutko i mój organizm wychodził na prosta - ale tego się nie zapomina niestety i strach zawsze się w sobie nosi...
 
Leże leże... prasować mi sie zachciało... i jeszcze 3 prania zrobiłam - 2 juz powiesiłam a ostatniego nie dam rady...:zawstydzona/y: i jeszcze obiad.... Nicoya mam nadzieje ze w Twoim przypadku to tylko chwilowy spadek ciśnienia....:tak: trzymam kciuki...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry