reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Zebrra, no nareszcie się odezwałaś, kobietko! Ja tu już dzisiaj kolejny raz wchodzę (co mi się prawie nigdy nie zdarza, bo mam z reguły zbyt mocno wypełnione dni) - specjalnie dla Ciebie, żeby wyczytać, co u Ciebie słychać. Moim zdaniem powinni Cię mimo wszystko zatrzymać w szpitalu na dobowy monitoring cukru, ale skoro lekarz tak nie zadecydował, to trudno.
Na dietę popatrz z dobrej strony: my będziemy po ciążach zrzucać kilogramy przez miesiące, a Ty po kilku tygodniach będziesz szparag :-):-). Fakt, będziesz się musiała z tym odżywianiem bardzo zdyscyplinować.
Myślenie, czemu to wszystko spotyka właśnie Ciebie, nie ma sensu. Każdy ma jakiś swój bagaż, uwierz mi. Jak czytam, z czym się teraz borykasz, to czasami myślę, że ja już swoje odpokutowałam przed ciążą i dlatego teraz nie mam większych problemów. Każde życie składa się z radości i kłopotów.
Nicoya, stara ludowa mądrość uczy: jak masz miękkie serce, to musisz mieć twardą d...
 
Mój mąż wracając dzis do domu był świadkiem wypadku... zginęła 29 letnia kobieta i jej 4 miesieczne dziecko... sprawca 1,1 promila alkoholu we krwi... stało się to na ok 100 metrów przed naszym autem :baffled: Mąż wrócił do domu blado-zielony... chciał wyjąć to dziecko z fotelikiem z auta ale ludzie zaczęli krzyczeć że pogotowie jedzie przyjechało po ok 10 min... Nawet nie wiemy czy mozna było wyjąc dziecko z fotelikiem... nigdy o takim czyms się nie mówi...

no Grubelku, taka pieczątka na koniec dnia! :( może to lepiej, że ja w ten feralny dzień z powodu głupiej aczkolwiek nadmiernej opryszczki postanowiłam nie ruszać się z domu, bo kto wie, co mogłoby mi się przydarzyć...
 
a już myślałam grubelku że cię ślepota ciążowa dopadła - takich gabarytów jak moje tu niezauważyć hihihihi

Duży też dzisiaj późno wraca... dlatego wysiaduję tu niczym kwoka... obiadu późnego ani kolacji nie chciało mi się robić bo i sama niedawno wróciłam - byłam z mamą wybrać serwis obiadowy (w niedzielę mamy z Dużym rocznicę więc mamuśki zrzuciły się na pożądny serwis)... po kilku sklepach moja mamci stwierdziła że moze wybierzemy się po porodzie bo się nagle strasznie wybredna zrobiłąm - ale mi naprawdę nic w oko nie wpadło heheheh sama na siebie juz byłam zła, a jak w końcu cos wybrałam to okazało się ze to jakaś włoska porcelana za 2500,00 zł.... wywaliłam gały, podziękowałam i tak się nasze zakupy skończyły hehehe
zamówiłam chińszczyznę, Duży nawet nie oponował - ma teraz dni chodzenia na palcach wokół mnie bo od pewnego czasu czuje że coś między nami nie teges... dlatego zgodziłby się pewnie nawet i na jogurt z kota....
 
A faktycznie na szkole rodzenia fajnie się bawiłam ale najbardziej podobały mi się zajęcia z relaksacji i to jak położna powiedziała że mąż ma nas masować wieczorkami ;-);-);-) A no i dowiedziałam się że mężuś musi zapłacić tylko 6,50 zł za ciuszki no i u nas wszystkie sale porodowe są pojedyncze no i poród rodzinny będzie :tak::tak::tak: A jeżeli będziecie chciały to jutro mogę Wam zeskanować materiały jakie dostałam od położnej i wysłać na maila :-):-):-) A teraz idę pałaszować bo kupiłam Grześki bez czekolady na wagę a co niech przytyję ale mi się chce i już hihihihi

Marika
zgadzam się z dziewczynami że powinnaś otwarcie zapytać siostry czy chce żebyś przyjechała !!!!
 
reklama
W Poznaniu wszyscy lubimy sierściuchy :D :D :D. Pasjami :D :D. Uwaga, włączcie swoją foniczną wyobraźnię:
- kici kici, chodź no tu, koteczku!
- miau
krhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
- miaaaaauuuuuuuuuu...
:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry