reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Hej dziewczyny!
Waszą dzisiejszą produkcję nadrobię wieczorkiem, teraz zbieram się do szkoły rodzenia. Znowu będę musiała wyginać ciało śmiało.
Kupiłam nowy numer "M jak mama", dość ciekawe artykuły są w nim, m.in.: Kiedy niepokoją cię bóle brzucha, Ćwicz mięśnie Kegla, Pamiętaj o badaniach (jakie są obowiązkowe i o czym mogą świadczyć wyniki), fakty i mity o karmieniu, ciąża na zwolnieniu...
 
reklama
Dzwoniłam do mojej szkoły rodzenia, moge przychodzić nawet wtedy jeśli nie uzyskam zgody na ćwiczenia.. ufff, cieszę sie, bo na pewno dowiem się czegoś nowego :))
 
Rany ale teraz będziemy miały dyskusję...
Ja urodzę tak jak będzie trzeba ...a chcieć to ja mogę nie wiem...gwiazdkę z nieba-nie wiem co mnie czeka czy taki poród naturalny czy cesarka..
Nie wyobrażam sobie tego co pisze capri że będą stać nade mną i myśleć że już w miesiącu dość cesarek...a NFZ ucina co się da...szkoda mi słów-zaprzątać sobie głowę jakimiś palantami bo ktoś sobie coś wymyśla byle na kimś zaoszczędzić...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Zeberrka to jedzonko masz fajne-przyzwyczaisz się i będzie ok, i pomyśl same plusy zdrowe, niekaloryczne zawsze nas "boli" to jak czegoś nie możemy bo nie od dziś wiadomo że "zakazany owoc..kusi":);-);-) będzie ok, tylko trzymam kciuki aby ta wstrętna cukrzyca Cię opuściła po porodzie..


Umyłam podłogę- trochę ruchu a serducho wali jak szalone
Nicoya znowu nie zagląda co za babsko! wleje jej na dupsko:):-p:laugh2:
 
z takimi gabarytami ciężko się schować hehehehe... a fortepianu nie posiadam :-)

biegałam dzisiaj cały prawie dzionek... wczoraj późnowieczorno-nocna rozmowa z Dużym rozłożyła mnie na łopatki... tak że dzisiaj mam dzień ryczenia z bezsilności - bo co bym nie zrobiła to i tak jest źle... a na pytanie "to co mam robić" słyszę odpowiedź "nie wiem"... zajeb....

zeberrko gratuluję Jasieńka :-) a żarciem się nie martw... czego się nie robi....dla najważniejszego faceta w życiu hihihihi

spadam podudlać i poużalać się nad sobą dalej...
zajmę się chyba materiałami na stronkę to nie będę myśleć jakiego to mam pecha życiowego do facetów (ugh)
 
Wiesz co Nicoya moja przyjaciółka jest czerwcówką ale ciągle mi powtarza że gdybym chciała zostać lesbijka to ona jest w pierwsza w kolejce jako moja partnerka bo uwielbia moje piersi :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
negri hahahaha - ja tak mówię do mojej psiapsiółki :-) ma superpiersi :-) kiedyś podczas pierwszych wyjść na piwko "ulelane" obydwie przyznałyśmy się co zazdrościmy sobie wzajemnie w wyglądzie - ja zazdrościłam jej piersi a ona dostawała kompleksów jak patrzyła na moje nogi :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry