Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
i przestań patrzeć przez płot na szczupłe lasencje - BO ONE NIE MAJĄ POD SWOIM SERDEUSZKIEM TEGO CO TY MASZ!!!
I DO TEGO CIAGLE GADAM O CIAZY,MOJA CAŁA RODZINA I PRZYJACIELE CHYBA MAJA JUZ MNIE DOŚĆ!!!!A MAMA NAPEWNO....![]()
![]()
![]()

A moja mania wagowa..mnie dopada wszędzie-ja tylko tu o tym gadam, piszę itp-tak w rodzince kompletnie o tym nie rozmawiam bo po co komuś truć...usłyszałam drugi raz w tym tyg takie słowa...."który miesiąc?" siódmy? i taki wielki brzuch?" odechciało mi się kolacji...:--(


. To jest chyba najsmutniejsze, że Twoich rodziców też. Powinni być za Tobą w każdej chwili, bez względu na to, co powie kochany zięć. Bez przesady!!! To Ty jesteś ich córką. Czasem nie rozumiem ludzi!!!
! Ale teraz... Jak już jestem wielorybkiem,,, to już nawet nie o sam wygląd chodzi (chociaż też - każdy na Ciebie z góry patrzy, zipiesz i nie możesz złapać oddechu - fuujjj), ale dla mnie ten brzuch to nie tyle coś brzydkiego, ile bardzo niewygodnego... - może ja przesadzam, ale ja czuję się bardzo uwiązana - wiele rzeczy nie mogę zrobić, właściwie to tylko leżeć w domu przed tv - wtedy przynajmniej nic boli... Właściwie odkąd urósł mi brzuszek jestem zależna od kogoś zawsze i to mi bardzo przeszkadza. Przecież nawet nie pójdę nigdzie sama, bo może mi się coś stać itd - ja się mam za niezwykle samodzielną osobę, nie potrzebowałam nigdy niczyjej pomocy i np, wczoraj, kiedy mnie tak położyło, to mama ugotowała obiad, a mnie było głupio - bo zawsze ja to robię... Wiem, że to niemądre, ale robię różne rzeczy, których wiem, że nie powinnam robić, codzienne niby pierdoły, ale zawsze jest coś ciężkiego do zrobienia. A wszystko dlatego, że nie poproszę o pomoc - taki ze mnie debil!!!! Mam takie myśli, że przecież nie jestem sama - moi rodzice i mój maż widzą co robię i nie pomagają mi, więc ja się nie chcę narzucać. I to mnie złości. Brzuch ogranicza mi wiele działań - albo muszę wszystko robić dwa razy wolniej!! Ja to tak spostrzegam raczej nie w kwestii estetyki - po prostu źle się już czuję z moim brzuchem - wiem, że kochany, ale nie da się ukryć - ciężki balast!!! No i te kopniaki o 5-tej rano regularnie - małe przegięcie ze strony mojego syna ;-);-);-)!!!Prawdę mówiąc dziwi mnie takie podejście... Moze spórz na to tak, że albo brzuch albo inne działania??? Bo cały czas mam wrażenie, że ten obiad, porządek i cokolwiek jeszcze jest jednak od brzucha (w domyśle oczywiście od dziecka) ważniejszy...Aśka_24 pisze:Brzuch ogranicza mi wiele działań - albo muszę wszystko robić dwa razy wolniej!!