mila333
Kornelka - lipiec 2007
Asiu, spokojnie. To, że doradziłam Ci wizytę u gina, miało jedynie zapobiec Twoim nerwom, które w tej sytuacji są groźniejsze niż bóle. Te objawy, które opisałaś, w rzeczywistości nie wydają mi się jakieś bardzo niepokojące (poza skurczami) - ale jeśli miałabyś się denerwować, to wolałam Ci polecić wizytę.
Powtarzam: tylko spokojnie. Niepokojące na tym etapie są przede wszystkim skurcze i krwawienia. Piłaś meliskę? Ona działa nie tylko uspokajająco, ale też delikatnie rozkurczowo i rozluźniająco.
Powtarzam: tylko spokojnie. Niepokojące na tym etapie są przede wszystkim skurcze i krwawienia. Piłaś meliskę? Ona działa nie tylko uspokajająco, ale też delikatnie rozkurczowo i rozluźniająco.
zamiast cieszyc sie z kazdego dnia !! Cieszyc sie, ze wszystko jest dobrze, ze dzidzia sie rozwija, ze nie ma komplikacji !! Tylko to jest teraz naprawde wazne. I to jest wielkie szczescie !!

) łydki - a ja z tego strachu i taka rozespana zaczęłam potwornie krzyczeć - myślałam, że to kolejny skurcz w brzuchu. Ale tak swoją drogą to co do do cholery było!!!??? Też tak macie?? Jakby mi ktoś nogę ucinał.. masakra. miewałam w nocy skurcze łydek, ale chwilowe i nie takie. Tego nie dało się pokonać. A dziś cała noga mnie boli i kuleję. Jeśli macie tak też to napiszcie proszę co robicie w takich sytuacjach??