reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
no to jestem;-)

Mila, Nicoya jak miło że nie zapomniałyście o mnie-Wielki buziak!!!:tak::-D
Ja tak na chwilkę nawet nie nadrobię teraz bo się spieszę, wczoraj na chwilę od rana miałam internet..nie zdążyłam napisać posta..i wyłączyli na cały dzień..wieczorem wróciło moje kochanie którego 2 tyg nie widziałam:-(:-p miło było się obudzić dziś przy takim cieplutkim mężulku, widać że się stęsknił bo się wtulał całą noc we mnie:):laugh2:
Teraz byłam ze szwagierką na zakupach., kupiłam rożek zwykły w pszczółki:-p, butelkę avent, kaftaniki, śpiocha, puder Nivea, gruszkę do noska i takie tam pierdoły:-p-to dopiero początek a już w portfelu lżej...:dry:
O 16 jadę do lekarza zobaczymy czy ten junior ma nadal tego siuraka bo ostatnio mu wcięło-tzn schował go..?:-(
Postaram się wieczorkiem coś nasmarować do was i przeczytać co naprodukowałyście;-)
tylko jeszcze Ankami-ja też uwielbiam rabarbar..mniam i tez surowy..zawsze maczam go w cukrze i jem.
tyle do wieczora papa
 
Marika, ja też rabarbar z cukrem, ale nie chciałam o tym wspominać, bo "cukier" to u nas na forum słowo niemal na indeksie słów zakazanych ;)

Mariusz w nocy to się rzadko we mnie wtula, ale często zdarza mu się na ulicy podwijać mi bluzkę i przytulać się do brzucha i cmokać go, co - nie powiem - czasami mnie lekko krępuje ;)
 
Rabarbar tez uwielbiam, ale niestety tym razem nie pojem... :) Wczoraj kupiłam ponad kilogram, wzięłam się za robienie tego ciasta, patrzę a ja nie mam jajek..kurczaki i w portfelu zero gotówki... bankomat hen hen...daleko...
Ankami podeślę Ci tego rabarbaru, a w zamian poproszę jajka... 4 sztuki :)

Marika jak tak znikasz, to chociaz jakiegoś smska napisz :)
 
zeberrka chciało niechciało - musiałam... zrobiłam ponad 100 km (niestety zameldowana jestem jeszcze u rodziców i wszystkie urzędy tam) i tak nic nie załatwiłam ...ech...
no i nadal mam termin na 24... faktycznie - coś się suwaczkom pomieszało... tekst jest niezły hihihihi - sama się uśmiałam jak mi się wyświetlił :-D
mmmmmmmmm ciasto z rabarbarem................ mniaaaam....
 
No i jestem spokojniejsza - szyjka się nieco obniżyła, ale to nie jest jakieś złe stadium, wszystko w normie, ale jak skurcze i bóle się powtórzą to niestety będzie oznaczało, że nadal się obniża. Mogło to być jeszcze coś z łożyskiem, ale z nim wszystko na razie w porządku. Jak się to powtórzy to na patologie do mojego szpitala mam się zgłosić. A zalecenia mam tylko takie, że mam leżeć jak najwięcej - ćwiczenia odpadają niestety chyba na długo... Dzisiaj nic się złego nie dzieje, więc już nie panikuję - mały się grzebie okrutnie, to chyba z nim wszystko ok. Następne USG 3 - 14 maja. Zobaczę swojego synka i przez ten ekranik powiem mu do słuchu co o tym wszystkim myślę - tak mamusię nastraszyć. A swoją droga - to chyba muszę zacząć olewać pewne sprawy i zacząć dbać o siebie, przestać się martwić i tak złościć, nawet jak mnie będzie ślubny prowokował... Takie mam ambitne plany!!
 
nooo aśka brawo :-D

...oby tylko w sferze planów nie zostały - za co trzymam kciuki...

...i dbaj o siebie babo!


zebrra ankami ja też mam jajka prosto spod kurzej dupci :-) to może ta wymiana tak koło Kutna co? hihihih
 
reklama
Ankami, to może po prostu wpadnij, ja upiekę ciacho, a Ty się najesz :))

Nicoya
to współczuję, wycieczka do urzędu jest już sama w sobie okropna, a jeszcze jeśli nic nie uda się załatwić, to już w ogóle człowiek ma dzień do du...

Nicoya koło jakiego Kutna, w bobowym lesie ciacho najlepiej smakuje :) Wsiadaj w autko i gnaj, poczekamy na Ciebie z konsumpcją :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry