Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Blacksilk jak twoja malutka? Juz lepiej?
Ja tez szczepie 5 w 1
Ciekawe co u Mili juz długo się nie odzywala
Strasznie ponury ten dzień ja chcę słońce![]()
![]()
No proszę Was dziewczyny, z jednym niemowlaczkiem w domu to jak wakacje
Mój pierworodny skończył dziś 4 lataDostał rower z pedałami i właśnie wróciliśmy z pierwszych prób. Zapał jest i jestem dobrej myśli. Trochę sobie z nim pobiegałam, fajnie nie być w ciąży
)))
Byłam też na wizycie ze Stefkiem, wszystko jest dobrze, przybrał w tydzień 220g. Nie ma przepukliny pępka, ale grubą pępowinę i trochę potrwa zanim odpadnie. Za dwa tygodnie będzie miał pobranie krwi w szpitalu w związku z moim Hashimoto, kontrola hormonów tarczycy. Bardzo się cieszę, że to będzie w szpitalu, a nie w mojej przychodni... Położna odwiedzi nas w poniedziałek.
Patka90 jesteśmy nadal w szpitalu. Hania dostaje sterydy i robimy jej inhalacje by mogła łatwiej oddychać. Serce pęka gdy leki przestają działać i mała tak steka, jaby chrapala. Pocieszające jest natomiast to, że jest cały czas radosna, saturacja bardzo dobra i jesteśmy same na sali.
W niedziele przewoza nas do dużego szpitala dzieciecego przy Litewskiej, bo Hania będzie tam miała badanie w znieczuleniu ogólnym. Kamerą lekarze będą sprawdzać czy w drogach oddechowych znajduje się naczyniak i czy przez niego występują trudności z oddychaniem. Lekarze przygotowują nas do tego, że Hania może mieć założona rurkę tracheostomijna do czasu usunięcia naczyniaka, czyli przez około rok. Jeśli natomiast naczyniak nie będzie duży wystarczy podawać lek, robić inhalacje. Nie chce na razie pisać scenariuszy, gdybać, bo choć wiadomo ze zrobimy dla Hani wszystko, to założenie rurki traktujemy jako ostateczność. Tylko skąd wiedzieć czy lekarze mają rację, nie pójdą na łatwiznę? Będziemy w szpitalu klinicznym, ale godziny spędzone nad czytaniem info o naczyniakach u dzieci, pokazały nam, ze wiedza o nich nie jest w Polsce duża. Najlepszy specjalista przyjmuje w Gdańsku, ale niestety nie wypuszcza nas na jeden dzień ze szpitala by skonsultować z nim wyniki. Na szczęście jest szansa, że odpisze na naszego e-maila.
Jako matka nie chce wiele... Niech Hania będzie zdrowa, oddycha swobodnie sama, gaworzy, płacze, śmieje się... chcę to wszystko usłyszeć...
Patka90 jesteśmy nadal w szpitalu. Hania dostaje sterydy i robimy jej inhalacje by mogła łatwiej oddychać. Serce pęka gdy leki przestają działać i mała tak steka, jaby chrapala. Pocieszające jest natomiast to, że jest cały czas radosna, saturacja bardzo dobra i jesteśmy same na sali.
W niedziele przewoza nas do dużego szpitala dzieciecego przy Litewskiej, bo Hania będzie tam miała badanie w znieczuleniu ogólnym. Kamerą lekarze będą sprawdzać czy w drogach oddechowych znajduje się naczyniak i czy przez niego występują trudności z oddychaniem. Lekarze przygotowują nas do tego, że Hania może mieć założona rurkę tracheostomijna do czasu usunięcia naczyniaka, czyli przez około rok. Jeśli natomiast naczyniak nie będzie duży wystarczy podawać lek, robić inhalacje. Nie chce na razie pisać scenariuszy, gdybać, bo choć wiadomo ze zrobimy dla Hani wszystko, to założenie rurki traktujemy jako ostateczność. Tylko skąd wiedzieć czy lekarze mają rację, nie pójdą na łatwiznę? Będziemy w szpitalu klinicznym, ale godziny spędzone nad czytaniem info o naczyniakach u dzieci, pokazały nam, ze wiedza o nich nie jest w Polsce duża. Najlepszy specjalista przyjmuje w Gdańsku, ale niestety nie wypuszcza nas na jeden dzień ze szpitala by skonsultować z nim wyniki. Na szczęście jest szansa, że odpisze na naszego e-maila.
Jako matka nie chce wiele... Niech Hania będzie zdrowa, oddycha swobodnie sama, gaworzy, płacze, śmieje się... chcę to wszystko usłyszeć...
Kochane właśnie czekamy z Helenka na wypisjak odespie szpital i te wszelkie emocje (od dwóch dni tylko ryczałam położnym w rekaw) to napisze co tam u nas.
Byleby już was wypuścili jak najprędzej