Ewczis -a mąż nie może gdzieś sobie noclegu wykupić ,tak żeby byc przy was ?
Dla mnie ważne było ,żeby jednak ktoś przy mnie był ,przynajmniej na chwilę ,pogadał ,kawałek normalnego świata przyniósł ....a dojeżdżać 200 km dziennie to troche dużo.
Dziś gadałam z laską- termin miała na czerwiec,musieli jej cięcie zrobić teraz ,bo wyciekały jej wody i miała zakażenie przez co malutki nie rósł- lekarze doszli do wniosku ,że na zewnątrz brzucha maja większą kontrole nad nim i jego zdrowiem.Urodziła tydzień temu ,malutki waży nie całe 1000 g... ech...całe szczęście ,że w zasadzie oprócz tego ,że maleńki wszystko w porządku i, że medycyna jeśli chodzi o wcześniaki jest dobrze rozwinięta....
Mimo pieknej pogody jakaś słabośc mnie ogarnia,tylko bym spała .
Zdałam sobie sprawe ,ze nasze ciąże to już bardzo z górki ...ani się nie obejrzymy a będziemy tulić maluchy ...a ja nic nie mam

( no prawie nic)

)
4 maja mam usg III trymestru- juz się nie moge doczekać,bo juz dawno bąbelka nie widziałam
Czy wasze dzieci tez juz maja konkretne godziny aktywności ?
Pieknego dnia
