nagini84
Fanka BB :)
Ja mam w domu 7-letniego czekoladomaniaka (po mamusiPrzez was musiałam lecieć do sklepu [emoji16][emoji16][emoji16][emoji16]Zobacz załącznik 855121
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja mam w domu 7-letniego czekoladomaniaka (po mamusiPrzez was musiałam lecieć do sklepu [emoji16][emoji16][emoji16][emoji16]Zobacz załącznik 855121
[emoji15][emoji15][emoji15]
Chyba pietruszki [emoji23]
Ale serio, to mając trochę wprawy naprawdę szybciej niektóre rzeczy zrobić samodzielnie niż iść do sklepu kupić [emoji6]
Zwłaszcza, jak się okazuje, że praktycznie wszystko się robi samemu, to zakupy praktycznie odpadają - jakieś zapasy mam w domu, na bieżąco kupuję warzywa /owoce, plus czasem uzupełniam zapasy, jak się kończą, czyli co parę tygodni... Poza tym nie muszę w ogóle do sklepu chodzić
A prawda jest taka, że jak nie robiłam tego sama, to tak raz w tygodniu do sklepu trzeba było, no i kilka godzin w plecy, wracałam do domu wyrąbana jak koń po westernie... (pominę kwestię dodatkowych zakupów, bo czegoś brakło, coś potrzebne, albo na coś miałam ochotę..)
Za chwilę mogę sprawdzić, ile dokładnie zajmuje zrobienie proszku do prania - będą 4 rodzaje - do białego, do kolorów, dla Hani i odplamiacz - myślę, że będzie szybciej, niż wybranie w sklepów każdego oddzielnie
Tylko najpierw muszę się podnieść, a chwilowo mi się nie chce [emoji23]
Już pomijając, ile czasu w sklepie się tracili na chodzenie, stanie przy kasie, itd....
Do tego kwestia wyboru - jestem alergiczką, O też... O miał już alergię na sporo proszków, mnie przeszkadza zapach, więc znalezienie czegoś, co nie uczuli żadnego z nas to nieco więcej niż 5 minut... no i trzeba się liczyć z tym, że mimo że proszek niby ten sam, to producent coś zmienił, i np O będzie miał piękną wysypkę, zostanie worek proszku, który oddam komuś w dobre ręce, i znowu będę szukała kolejnego...
No i jeszcze jedna rzecz - mieszkając na zadupiu prościej, szybciej i zdrowiej nauczyć się np robić słodycze, bo jak mam na coś ochotę, to są na poczekaniu
I mogę bez wyrzutów sumienia zjeść pół tortownicy brownie, bo przecież bez cukru i z burakiem, więc zdrowe [emoji6]
Bo naprawdę będę się rumienić [emoji15] [emoji15] [emoji15]Mega Cię podziwiam
Widziałam zdjjecia mogliby nas tam wpuscic wylizalybys cały asfaltBo naprawdę będę się rumienić [emoji15] [emoji15] [emoji15]
A co do czekolady itd - słyszałyscie o wypadku na a2?
Ileś ton czekolady..........
Moja kumpela, wprawdzie nie w ciąży, ale korzysta z aplikacji na androida, która pilnuje, żeby odpowiednio dużo piła.No mi w upalne dni zalecil 3La do tej pory te 1.5l było ok
ja zawsze bardzo mało piłam... A w ciąży nauczyłam się chociaż ta butelkę
a i przed ciąża nie piłam wody a teraz tylko wodę
bo uznałam, że tak będzie najzdrowiej
Widziałam zdjjecia mogliby nas tam wpuscic wylizalybys cały asfalt![]()
Haha takie hippcie ;DWidzę to oczami wyobraźni - taka banda ciężarnych szabrująca czekoladę na A2[emoji23]
Jest urlop ojcowski, 2 tyg do wykorzystania w ciągu 2 lat życia dziecka. Tylko dla ojca. I pół roku rodzicielskiego, którym można się podzielić.Dziewczynki powiedzcie mi bo moja mama mówi, że chyba nie mam racji i już sama zwątpiłam... Facetowi po urodzeniu dziecka należą się dwa tygodnie urlopu? Za urodzenie dziecka?
Ha, ha, ha, mnie na szczęście ostatnio odrzuciło od czekoladyWidzę to oczami wyobraźni - taka banda ciężarnych szabrująca czekoladę na A2[emoji23]