reklama

Lipcowe mamy 2019

reklama
W ramach robienia smaka - upiekłam dziś drożdżówki z wiśniami. Chyba do jutra nie dotrwają [emoji85]

O Boziu, muszą być mega [emoji173]️

Ja oczywiście szalałam z żeberkami a tłumaczyć nie muszę, ze roboty z nimi trochę jest, miałam szykować kolację ale wlasnie się dowiedziałam, ze G zostaje w Ciechanowie. Tak wiec zebra bedą w marynacie leżakować do jutra, niestety mięso juz zamknięte i podduszone [emoji35]
Uwielbiam takie newsy na ostatnią chwilę.
 
U mnie makaron z wszystkim i pod każdą postacią jest akceptowany. Wczoraj robiłam z pomidorami i mascarpone, a teraz robią się gołąbki. :) Dzisiaj po południu byliśmy na spacerze w parku i przez to będzie obiadokolacja. Jeszcze wracając do domu, weszłam do Lidla i kupiłam pajacyk dla maluszka - uwielbiam ich serię ubranek z bawełny organicznej. :)
 
[emoji50] szczęściara ze możesz do lodówki podejść. U mnie otworzenie drzwi kończy się zbieraniem na wymioty
Dalej męczy? [emoji853]
U mnie makaron z wszystkim i pod każdą postacią jest akceptowany. Wczoraj robiłam z pomidorami i mascarpone, a teraz robią się gołąbki. :) Dzisiaj po południu byliśmy na spacerze w parku i przez to będzie obiadokolacja. Jeszcze wracając do domu, weszłam do Lidla i kupiłam pajacyk dla maluszka - uwielbiam ich serię ubranek z bawełny organicznej. :)
Ja dziś miałam gołąbki. Mniami!!!!! [emoji39]
 
Jezu jak ja kocham szpinak! Nawet mam w swierzy w lodowce. Moge taki na kanapiki dawac czy salatke robic. Ogolnie pod kazda postacia zjem.
Mi sie botwinka marzy dzisiaj i jutro ugotujemy. Dzisiaj znowu jedzenie hinduskie krolowalo i znowu cukier ponad norme. A ja nadal glodna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry