reklama

Lipcowe mamy 2019

Witam się świątecznie :) cieszę się że takie pozytywne reakcje na wieść o powiększeniu rodziny były u Waszych bliskich. Trochę żałuję że podjęliśmy decyzję żeby powiedzieć dopiero po prenatalnych czyli gdzieś w połowie stycznia. Chyba na dzień babci i dziadka powiemy że kolejna wnuczka albo wnuczek będzie :)

Ja rozpoczęłam wigilię od witania się z muszla z samego rana. Na szczęście później już było lepiej i dałam radę wszystko przygotować a potem siedzieć przy stole. Goście poszli przed 22. O 23 wyrobilam się ze sprzątaniem. Mieliśmy w planach jeszcze posiedzieć sobie we dwoje z Mężem ale padlismy w sekundę. Mam nadzieję że dziś się uda taki świąteczny wieczór spędzić. O 16 idziemy do teściowej. Plan jest taki żeby długo nie siedzieć. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Miłego dnia!

Wreszcie wczoraj wieczorem spadł u nas śnieg i dziś rano poszliśmy od razu na zimowy spacer. Niestety już topnieje. Córka miała frajdę chociaż przez chwilę :)
 
reklama
My nie powiedzieliśmy. Postanowiliśmy poczekać jeszcze tydzień do prenatalnych :) Co do samopoczucia, wczoraj dwa razy zasłabłam. Przy pierwszym zasłabnięciu w domu, po prostu miałam ciśnienie 110/60, wypiłam słabą kawę rozpuszczalną i było lepiej. Przed pasterką drugi raz zrobiło mi się słabo ale odpoczęłam i jakoś przeszło. Mdłości wczoraj mi nie dokuczały. 12+2 dziś. Śmialam sie do męża, że jak tak dalej pójdzie to powiemy wszystkim jak zacznę rodzić.
 
A u nnie dziś kiepski dzień głowa boli, mdli cały dzień i zauważyłam że zapach że świeczek ozdobnych źle na mnie działa :(takie uroki u mnie dzisiaj 8t5d oby jutro było lepiej bo czeka nas podróż 200 km
Miłego świętowania dziewczynki
 
reklama
Cześć dziewczyny po wczorajszej kolacji czułam się okropnie ale to przez moje łakomstwo. Poprostu nie mogłam się oprzeć tylu smakołykom. A dzisiaj byliśmy w gościach na urodzinkach i dzionek jakoś minął. Jutro mam w planach cały dzień odpoczywać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry