Chciałam życzyć Wam wesołych świąt

Dużo spokoju, ale najbardziej zdrowia dla Was, Waszych rodzin i fasolek! Oby wszystko było dobrze i po Waszej myśli

U mnie wszystko ok, tylko wczoraj przesadziłam z łazeniem po górach i do tego sama Wigilia trwała ponad 5h. Brzuch mnie bolał, wystraszyłam się i to całkiem konkretnie. Dziś jest o wiele lepiej, nigdzie już nie chodziłam i starałam się znaleźć czas na leżenie. Muszę umówić się po powrocie z wynikami do mojego gina, więc niech przy okazji USG zrobi. Będę spokojniejsza. Objadlam się karpiem i wszystkim co miało kapustę, śledzi nie ruszyłam ... Śniegu jest strasznie dużo i pada tak non stop już kolejną dobę. Przepięknie to wygląda, ale ciężko się jeździ i chodzi. Za to psy mają radochę

jutro powrót i przeraża mnie trasa 6-7 godzin

Cieszę się, że Wasze dobre nowiny tak dobrze zostały przyjęte ! Aż mi się łezka w oku zakręciła...
Witam również nową lipcówkę

