reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Lipcowe Mamy 2020r

reklama

Martitta88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Marzec 2020
Postów
900
@Pralinka2020 na pewno wszystko będzie dobrze. Jak będzie już sytuacja podbramkowa to na pewno wszyscy lekarze będą zgodnie żeby wywołać poród. A póki niektórzy są za tym żeby czekać to znaczy że pewnie można jeszcze poczekać więc czekaj cierpliwie i staraj się zachować spokój (wiem, że nie jest łatwo), bo stres utrudnia naturalną akcję porodową.
Trzymam za Ciebie kciuki! 🤗🤗💪
 

Madziulka1988

Aktywna w BB
Dołączył(a)
1 Luty 2020
Postów
81
że ciężki i długi poród, ze dziecko nie dostaje jakichś naturalnych hormonów na obkurczanie płucek i często nie chce podejmować samodzielnego oddychania, że często się rodzi w gorszej ogólnej kondycji, że duże ryzyko cesarki i że może się jednak jeszcze wstrzymać i liczyć na naturalny start
Ze mna na sali była Pani, której wywoływali poród bo też miała to co Ty to mówiła tylko, że przebijali jej pęcherz z wodami płodowymi i w ciągu 2 godz akcja porodowa się zaczęła. Urodziła naturalnie nawet zdążyli podać znieczulenie i była zadowolona więc może nie będzie tak źle 😉
 

limonka27

Fanka BB :)
Dołączył(a)
21 Wrzesień 2012
Postów
685
Miasto
Brenna
Mnie mój denerwuje i stwierdził że nie będzie mnie z młodym i brzuchem w domu trzymał więc tutaj po warsztacie samochodowym 😁😆😆😆 może Coś wytuptam
 

AsiaPelasia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Styczeń 2020
Postów
305
Cześć dziewczyny!
Jesteśmy już razem od wczoraj godziny 19:00! Mały 3320, 10pkt, jest najwspanialszy na całym świecie!
‚Trochę’ się męczyłam bo podali mi oksytocynę i od 10 zaczęłam mieć skurcze ale brak rozwarcia, dopiero coś ruszyło się koło 17 na 5 cm, o 18 na 7cm i dopiero wtedy mogłam dzwonić po męża 😊 szczerze to od godziny 15 skurcze były niemiłosierne, a od 17 do 18:20 myślałam, że nie dam rady. Oczywiście pomiędzy kilka razy badanie przy skurczu, wtedy to już w ogóle myślałam ze umrę, już mi się odechciało rodzic i w ogóle wszystkiego 😂 koło 18:20 zaczęłam mieć parte ale takie prawdziwe 18:30, jak już zaczęły się parte to jakaś nowa siła we mnie wstąpiła i mowie kurde No już teraz to muszę Cię synek urodzić jak najszybciej! 2 pchnięcia od końca już miałam kryzys znowu haha 🤣 ale Pani Położna (anioł!) wzięła moją rękę i pokazała mi, że główka już już! No to się zawzięłam mocno i po dwóch skurczach (5-6 parciach) No i niestety nacięciu byliśmy razem ❤️
Byłam nacinana bo mały miał rączkę przy twarzy i odkręciła mu się pępowina.
W nocy mały spał pięknie ale ja nie bardzo przez ten ból, nie mogłam sobie znaleźć miejsca i wszystko bolało, pupa szczególnie 😂 dzis niestety to samo, mam nadzieje że powoli będzie jednak ten ból ustępował.
Chodzę trochę, trochę rzeczy robię na stojąco bo usiąść nie bardzo.
 

Załączniki

  • F10660DB-160B-48BA-AD91-C1E1BF927ACA.jpeg
    F10660DB-160B-48BA-AD91-C1E1BF927ACA.jpeg
    21,7 KB · Wyświetleń: 147

karolaka88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
27 Maj 2020
Postów
424
Cześć dziewczyny!
Jesteśmy już razem od wczoraj godziny 19:00! Mały 3320, 10pkt, jest najwspanialszy na całym świecie!
‚Trochę’ się męczyłam bo podali mi oksytocynę i od 10 zaczęłam mieć skurcze ale brak rozwarcia, dopiero coś ruszyło się koło 17 na 5 cm, o 18 na 7cm i dopiero wtedy mogłam dzwonić po męża 😊 szczerze to od godziny 15 skurcze były niemiłosierne, a od 17 do 18:20 myślałam, że nie dam rady. Oczywiście pomiędzy kilka razy badanie przy skurczu, wtedy to już w ogóle myślałam ze umrę, już mi się odechciało rodzic i w ogóle wszystkiego 😂 koło 18:20 zaczęłam mieć parte ale takie prawdziwe 18:30, jak już zaczęły się parte to jakaś nowa siła we mnie wstąpiła i mowie kurde No już teraz to muszę Cię synek urodzić jak najszybciej! 2 pchnięcia od końca już miałam kryzys znowu haha 🤣 ale Pani Położna (anioł!) wzięła moją rękę i pokazała mi, że główka już już! No to się zawzięłam mocno i po dwóch skurczach (5-6 parciach) No i niestety nacięciu byliśmy razem ❤
Byłam nacinana bo mały miał rączkę przy twarzy i odkręciła mu się pępowina.
W nocy mały spał pięknie ale ja nie bardzo przez ten ból, nie mogłam sobie znaleźć miejsca i wszystko bolało, pupa szczególnie 😂 dzis niestety to samo, mam nadzieje że powoli będzie jednak ten ból ustępował.
Chodzę trochę, trochę rzeczy robię na stojąco bo usiąść nie bardzo.
Gratulacje😊 powiedz mezowi zeby Ci kolko do plywania dla dzieci kupil, pomoze w siadaniu😉 maly piekny😍
 
P

PaniMisiaczkowa

Gość
Słuchajcie, co myślicie o jedzeniu przed porodem? W jednej szkole rodzenia on-line Panie mówiły żeby się wstrzymać, bo jak wypadnie nieplanowane cc to lepiej być na czczo. Z kolei ginekolog, który nie daje mi wielkich szans na sukces sn (wąskie biodra, ale to tak bardziej na oko, a nie pomiary miednicomierzem), powiedział, że jeść można i to problem anestezjologa żebym się nie udławiła (czy ja wiem, mój chyba też ;) ), a przy znieczuleniu zewnątrzoponowym (?) to nie ma takiego znaczenia jak przy pełnej narkozie. Jakie jest Wasze zdanie? Nie ukrywam, że wizja takiego wysiłku na głodnego mnie przeraża i chciałabym coś zjeść, może niekoniecznie schabowego z zasmażaną kapustą, ale jakieś jajko na miękko, chleb z miodem, owsiankę...
 
reklama

Martitta88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Marzec 2020
Postów
900
Cześć dziewczyny!
Jesteśmy już razem od wczoraj godziny 19:00! Mały 3320, 10pkt, jest najwspanialszy na całym świecie!
‚Trochę’ się męczyłam bo podali mi oksytocynę i od 10 zaczęłam mieć skurcze ale brak rozwarcia, dopiero coś ruszyło się koło 17 na 5 cm, o 18 na 7cm i dopiero wtedy mogłam dzwonić po męża 😊 szczerze to od godziny 15 skurcze były niemiłosierne, a od 17 do 18:20 myślałam, że nie dam rady. Oczywiście pomiędzy kilka razy badanie przy skurczu, wtedy to już w ogóle myślałam ze umrę, już mi się odechciało rodzic i w ogóle wszystkiego 😂 koło 18:20 zaczęłam mieć parte ale takie prawdziwe 18:30, jak już zaczęły się parte to jakaś nowa siła we mnie wstąpiła i mowie kurde No już teraz to muszę Cię synek urodzić jak najszybciej! 2 pchnięcia od końca już miałam kryzys znowu haha 🤣 ale Pani Położna (anioł!) wzięła moją rękę i pokazała mi, że główka już już! No to się zawzięłam mocno i po dwóch skurczach (5-6 parciach) No i niestety nacięciu byliśmy razem ❤
Byłam nacinana bo mały miał rączkę przy twarzy i odkręciła mu się pępowina.
W nocy mały spał pięknie ale ja nie bardzo przez ten ból, nie mogłam sobie znaleźć miejsca i wszystko bolało, pupa szczególnie 😂 dzis niestety to samo, mam nadzieje że powoli będzie jednak ten ból ustępował.
Chodzę trochę, trochę rzeczy robię na stojąco bo usiąść nie bardzo.
Gratulacje! :) Synek śliczny 😍 a znieczulenia nie chciałaś skoro tak bolało?
 
Do góry