reklama

Lipcowe Mamy 2020r

ja się też podłączę do podpytania o nosidełko, bo z tego co widzę, to one wszystkie są tak zrobione, że dziecko musi być przodem do rodzica? bo tak się zastanawiam czy dzieciaki nasze już nie są na tyle duże ze za chwilę się będą nudzić w takiej pozycji? jak to U Was jest?
Kostek uwielbiam być noszony, doradcy mówili że jak będziemy chcieli go nosić na plecach to mamy wrócić na lekcję tegoż 😁 ale ja myślę, że to nieprędko 😊
 
reklama
ja się też podłączę do podpytania o nosidełko, bo z tego co widzę, to one wszystkie są tak zrobione, że dziecko musi być przodem do rodzica? bo tak się zastanawiam czy dzieciaki nasze już nie są na tyle duże ze za chwilę się będą nudzić w takiej pozycji? jak to U Was jest?
W tym naszym można w 3 pozycjach: klasycznie, przodem do kierunku spaceru - po 6 mcu i na plecach.
 
u nas dopiero od dwóch tygodni jest poprawa, bo wstawałam na karmienie co 2 h... pediatra powiedziała, że jak dziecko szybko rośnie to tak może niestety być, na szczęście jest poprawa i śpi już po 4, 5 h, więc o losie, mogę chwilę odetchnąć :)
Dziewczyny, czy Wasze pociechy przesypiają całą noc? Bo u nas wstawanie na jedzenie co 3h.
 
Całą noc nadal nie śpi 😃 Już straciłam nadzieję 😅
Jak synek był malutki, to mieliśmy zwykle 3,5-4,5 i niekiedy 5 godzin do pierwszego karmienia w nocy. I wtedy myślałam, że może zacznie niedługo przesypiać całe noce, ale to się „pogorszyło” po 4-5 miesiącu i teraz szczerze nie wiem - albo 4, albo 6 albo jeszcze częściej przystawia się w nocy do piersi (noc zwykle od 20-30 do 7-30) i też mam wrażenie, że traktuje pierś jako smoczek 😅 czasami wszystko mi boli leżeć na jednym i na drugim boku... jak się w nocy budzi, to ma otwartą buzię u piszczy, szuka pierś...
Ale szczerze, to już jestem na takim etapie, że nie pamietam ani ilości karmień, ani długości, nie patrzę na zegarek, nie wpisuję karmień w apce i wydaje mi się, że w nocy mam tryb „automatyczny pilot” 😅 chyba kwestia przyzwyczajenia 😅
 
Całą noc nadal nie śpi 😃 Już straciłam nadzieję 😅
Jak synek był malutki, to mieliśmy zwykle 3,5-4,5 i niekiedy 5 godzin do pierwszego karmienia w nocy. I wtedy myślałam, że może zacznie niedługo przesypiać całe noce, ale to się „pogorszyło” po 4-5 miesiącu i teraz szczerze nie wiem - albo 4, albo 6 albo jeszcze częściej przystawia się w nocy do piersi (noc zwykle od 20-30 do 7-30) i też mam wrażenie, że traktuje pierś jako smoczek 😅 czasami wszystko mi boli leżeć na jednym i na drugim boku... jak się w nocy budzi, to ma otwartą buzię u piszczy, szuka pierś...
Ale szczerze, to już jestem na takim etapie, że nie pamietam ani ilości karmień, ani długości, nie patrzę na zegarek, nie wpisuję karmień w apce i wydaje mi się, że w nocy mam tryb „automatyczny pilot” 😅 chyba kwestia przyzwyczajenia 😅

Ja to samo na automacie lecę. Nie wiem ile wstaje razy ani o której. Nawet jak spojrzę na zegarek to nie pamietam rano która to była 😂
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry