reklama

Lipcowe Mamy 2020r

Ja mam też dostać okres w Wigilię, tak jak miała dostać niunia. 24.12 rano zrobię test na wszelki wypadek, ale raczej marna szansa, że jestem w ciąży, bo owulację miałam 6 dni po ostatnim zbliżeniu z Mężem (od tamtej pory jesteśmy rozdzieleni 😁)
Poza tym nie wiem czy nie mam za krótkiej fazy lutealnej skoro owulację dostałam dopiero w 20. dniu cyklu...
 
reklama
Ja mam też dostać okres w Wigilię, tak jak miała dostać niunia. 24.12 rano zrobię test na wszelki wypadek, ale raczej marna szansa, że jestem w ciąży, bo owulację miałam 6 dni po ostatnim zbliżeniu z Mężem (od tamtej pory jesteśmy rozdzieleni 😁)
Poza tym nie wiem czy nie mam za krótkiej fazy lutealnej skoro owulację dostałam dopiero w 20. dniu cyklu...
Ja jakoś tak zaszłam w pierwsza ciąże 😀
 
Ja Te coraz bardziej się cykam jak to będzie z dwoma maluchami...
Ja się czuję jak nie w ciąży.. Dużoo lepiej niż w poprzedniej hehe ale czuję że jeszcze z miesiąc(patrząc na tempo skracania szyjki) i zalegne w łóżku... A to problem u mnie bo będę musiała ściągnąć do siebie mamę na dłuższy czas... Będzie musiała zastępstwo w pracy szukać itd.. Niby wykazuje sama chęci do tego ale jednak mam wyzuty sumienia.. Aaa i nadal nie wiem jaka płeć bejbika a już jestem okropnie ciekawa... No cóż może na następnej wizycie będzie współpracować, 😊 połówkowe Te jeszcze przed nami
 
reklama
Hmm z piątka to bym chyba musiała serio mieszkać z mamą na stałe by był ktoś na codzień do pomocy jak mąż w pracy... Mieszkam na wsi, nie mamy gospodarstwa ale duże grzadki ze swoimi warzywami, ogród, sad, kwiatki kocham... Wszystko trochę podupadło bo z małym to ciężko czasem się w nos podrapać, mąż pomaga ale Tez długo pracuje i późno wraca, aż mi czasem go szkoda ale trudno coś za coś... A teraz z dwójką to nie wiem jak to będzie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry