reklama

Lipcowe Mamy 2020r

reklama
No właśnie z miesiączki tak ale skoro mi wychodzą testy takie blade to myślę że pewniejsze jest liczenie +2 tygodnie od owulacji a wtedy wychodzi termin na 4 października... Na razie poczekam do wizyty u lekarza żeby się upewnić ile ma ciąża.
 
Ja się jeszcze boje jakoś bardzo cieszyć ta ciąża, bo miałam krótkie fazy lutealne a wtedy jest większe ryzyko że ciąża nie przetrwa początków. Zacznę się cieszyć dużo bardziej po pierwszym USG.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry