pojechalam do gina z luxmedu specjalnie w cholere daleko do jednej lekarki co sie jak ludz zachowala jak powiedzialam ze w tym wieku chce sie starac i do tego robila dobre usg po ktoryms moim poronieniu
leze i patrze a ta sie marszczy do tego monitora i cos mlaska pod nosem ze jej nie pasuje ...
dopatrzyla sie dwoch pecherzykow z tym ze drugi zupelnie nieprawidlowo umiejscowiony a w tym jednym ze nie ma pecherzyka zoltkowego ...
ale jak zobaczyla moja mine to mowi zebym poczekala ... 2 godz ona wtedy przechodzi do innego gabinetu i tam jest lepszy sprzet to ona mi zrobi usg na lepszym sprzecie
po 2 godzinach modlitw w samochodzie poszlam na drugie usg
- pecherzyk jest jeden 13mm to drugie nie wiadomo co ... jakas przestrzen po prostu w macicy
- jest pecherzyk zoltkowy
piekny pierscionek w srodku
- trofoblast jeszcze sie nie przykleil dobrze i mam strefe oddzialania i kazala zwiekszyc ilosc duphastonu