Jejku dziewczyny jak czytam o tych smakołykach co jecie... Ja od niedzieli dogorywam, w czwartek zaczęły mi się wymioty i tak z dnia na dzień, coraz silniej. Wczoraj wymiotowałam już wszystkim, nawet wodą. Dziś od rana nie jest lepiej, udało mi się trochę kleiku ryżowego zjeść i nie zwrócić. W poprzednich ciążach wymiotowałam, ale to było coś całkiem innego, coś poczułam, zobaczyłam i do WC. A teraz tak samo z siebie. Już zaczynam się martwić i jutro zapiszę się do lekarza rodzinnego, bo u mojej ginekolog mam wizytę 27.11 a do tego czasu ja chyba nie doczłapie... Mogłabym do nie zadzwonić, ale wtedy co najwyżej zaprosi mnie na dyżur do szpitala, a jakoś w czasie korony średnio chce tam jechać. Do tego mam mega wyrzuty sumienia, bo nie jestem w stanie opiekować się chłopakami, w dzień moja mama się nimi zajmuje, później mąż po pracy. A ja jak ta ofiara, nawet kubka rano w ręce nie utrzymałam i wybiłam dziurę w kuchni w podłodze
@doublimam ja w poprzedniej ciąży miałam takie bóle głowy jakoś pod koniec 1 trymestru, to była masakra, nie byłam w stanie normalnie myśleć, ale jak samo przyszło tak i poszło.