reklama

Lipcowe mamy 2022

reklama
Ja też mam na jajniku torbiel tylko na lewym, 6.7x4.8 cm. Powiększył się co do wcześniejszej wizyty. Trochę mnie martwi. Jeśli możesz napisać co mówi o tym Twój lekarz. Jakiej wielkości jest twój torbiel?
Nie powiedziała mi dokładnie jakiej jest wielkości, w środę mam wizytę po 2 tygodniach i oznajmiła mi tylko, ze czekamy aż się wchłonie i będziemy go kontrolować. Tyle. 🤷‍♀️
 
ja tam mam!! Marznę non stop, w pracy siedzę w biurze w swetrze i firmowym polarze. Wieczorem próbuje rozgrzać stopy o męża bo aż szczekam zębami.
Parę dni temu byłam z mężem na zakupach. Wszyscy w kurtkach zimowych pozapinani, parę osób w czapkach ... my stoimy w kolejce : mąż trzyma moją kurtkę, sweter mam rozpięty, bluzka na ramiączkach, wachluję się i mówię do mojego : idę na zewnątrz bo ja się tu zaraz roztopię.
Te miny ludzi ... 🤣🤣🤣
 
Cześć dziewczyny długo się zastanawiałam czy dołączyć ale może przyniesiecie mi szczęście. Jestem w 6t4d ciąży. Termin mam mniej więcej na 14-16 lipca różnie jakoś mi to liczy. O ta ciąże starałam się trzy lata i w końcu się udało. Mam już synka ma 4 latka i 10 mcy. Jestem po przejściach. Dwa tygodnie temu na usg ujrzałam piękny zarodek. Dzisiaj miałam mieć usg serduszkowe ale wczoraj załapałam covida i zaczęłam plamić. Na szczecie serduszko bije i dzidzia żyje ale zaczęła się odrywać kosmówka. Mam wiec zalecone leżenie. Dostałam tez leki. Poza tym jestem przez chorobę taka słaba ze i tak leze plackiem i staram się nic nie robić. Mam nadzieje se mimo problemów uda mi się szczęśliwie donosić ta ciąże. Jestem tutaj właśnie dlatego ze w to wierze. Gratuluje wam wszystkim ciąż serduszek i pięknych bet. Mam nadzieje ze będziemy się tutaj wspierały i przeżyjemy razem wiele pięknych chwil.
 
Już się powoli kończą lipcówki. Mniej więcej wychodzi tp na 31.07, jeśli któraś ostatnią @ miała 24.10. Jest nas tutaj trochę od początku więc można powiedzieć że póki co tworzymy zgrany team 🙂 pytanie czy czekamy jeszcze na kogoś czy zamykamy się w obecnym składzie?
Ja myśle ze wartompoczekac. Niektóre dziewczyny czekaj na wizytę serduszkową i dopiero dołącza. A czym więcej tym lepiej :)
 
Cześć dziewczyny długo się zastanawiałam czy dołączyć ale może przyniesiecie mi szczęście. Jestem w 6t4d ciąży. Termin mam mniej więcej na 14-16 lipca różnie jakoś mi to liczy. O ta ciąże starałam się trzy lata i w końcu się udało. Mam już synka ma 4 latka i 10 mcy. Jestem po przejściach. Dwa tygodnie temu na usg ujrzałam piękny zarodek. Dzisiaj miałam mieć usg serduszkowe ale wczoraj załapałam covida i zaczęłam plamić. Na szczecie serduszko bije i dzidzia żyje ale zaczęła się odrywać kosmówka. Mam wiec zalecone leżenie. Dostałam tez leki. Poza tym jestem przez chorobę taka słaba ze i tak leze plackiem i staram się nic nie robić. Mam nadzieje se mimo problemów uda mi się szczęśliwie donosić ta ciąże. Jestem tutaj właśnie dlatego ze w to wierze. Gratuluje wam wszystkim ciąż serduszek i pięknych bet. Mam nadzieje ze będziemy się tutaj wspierały i przeżyjemy razem wiele pięknych chwil.
Witaj!
Dużo nas tutaj po przejściach, z różnymi problemami, sporo też leżakujących i plamiących (ja też do nich należę) - myślę, że trafiłaś w dobre miejsce, wsparcia tutaj nie brakuje 🙂
Tak więc trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia! 🍀
 
Hej dziewczyny :) nie bylo mnie kilka dni, jakos tak sie stresowalam przed ta moja wizyta 25go i o to tego wlasnie dnia rano dzwoni moja ginekolog ze jest chora! I nie moze mnie przyjac :( zesz kurde. A ja sie na ta wizyte nie moglam doczekac.... zobaczyc w koncu zarodek serduszko a tu o ! Co zrobic. Tylko co czekac 2 tyg denerwowac sie zamartwiac, i poszlam w koncu do innego gabinetu na samo usg. Noi dzis poszlam o 16:30 matko swieta jakiego mialam stresa.....ale....wszystko ok :) jest malenstwo serduszko bije :) roznica w terminach :) jeden na 6. 07.21 a drugi na 12.07.21 :) . Tak wiec odetchnelam :)))))
 
Może faktycznie nie ma co się jeszcze martwić. Ja w niedzielę byłam na imieninach taty. Zjechało się sporo gości. A przedwczoraj zadzwoniła do mnie siostra z wiadomością, że ma covida (a też była na tych imieninach, siedziałyśmy blisko siebie). Wczoraj teściowa do mnie zadzwoniła, że coś ją bierze (pewnie przejęła od siostry mojej). I obydwie mają te same objawy (gorączka, ból zatok). A mnie, na szczęście, nic nie jest.
dziewczyny przede wszystkim spokojnie, pozytywne nastawienie to podstawa. Kazdy ma inna odpornosc mozecie nie zalapac wcale a jak zalapiecie pamietajcie ze znacznie wiekszy % przechodzi wirusa lagodnie! Nie zakladajcie czarnych scenariuszy , gil i tyle . Trzymam kciukasy za pozytywne myslenie 😘
 
Może faktycznie nie ma co się jeszcze martwić. Ja w niedzielę byłam na imieninach taty. Zjechało się sporo gości. A przedwczoraj zadzwoniła do mnie siostra z wiadomością, że ma covida (a też była na tych imieninach, siedziałyśmy blisko siebie). Wczoraj teściowa do mnie zadzwoniła, że coś ją bierze (pewnie przejęła od siostry mojej). I obydwie mają te same objawy (gorączka, ból zatok). A mnie, na szczęście, nic nie jest.
Mam taką nadzieję. Naczytałam się na zapas czy covid wpływa na ciążę i na szczęście nie ma po nim powikłań.

Coś czuję, ze jeszcze chwila i mnie wymioty dopadną. Nigdy nie mam problemu z myciem tylnych zębów, a dzisiaj rano i wieczorem normalnie mnie cofało. Zrobiłam sobie zapobiegawczo 😂 mleko z miodem i czosnkiem i jak tylko poczułam ten zapach to zrobilo mi sie niedobrze. Łyżeczka kilka łyków wzięłam, ale wiecej nie dalam rady. A jak mi sie czosnek odbijał to od razu mnie mulilo 😂😂😂
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry