reklama

Lipcowe mamy 2022

reklama
Ale mnie dziś wzięło. Muli mnie od rana, czuję się znowu okropnie. W sobotę miałam super dzień, że mogłabym przy mniejszym braku empatii pokrzykiwać, że ciąża to nie choroba, ale dziś mnie zmiata z powierzchni, a najgorzej bo do 16 grudnia jestem tak zawalona robotą, że coś okropnego.
Ja to samo. Modlę się żeby była już 18:00 i będę mogła położyć się do łóżka.
 
Dziewczyny czego się tak nakręcacie??? Musze cos od siebie powiedzieć o tyle ile rozumiem osoby po przejściach bo tez jestem po 2 poronieniach ale najgorzej mi było do momentu 6 tyg czyli do czasu kiedy poroniłam. Jak już przeszlam ten etap to jakoś mi lżej i myślę że już musi być dobrze. Nie mam plamien test był pozytywny mam mdłości raz mniejsze raz wieksze i musi być dobrze. Chociaż fakt mam czasem chwile zwatpienia np dzisiaj ale trwało to 5 minut bo zaraz przegoniłam i mąż mnie opierdzielil za te myśli że jutro pójdę do lekarza a okaże się że mimo że 2 tyg temu było wszystko teraz nie będzie nic. O tyle nie rozumiem dziewczyn w pierwszych ciążach nie nakręcajcie się. Ja w pierwszej ciąży nawet nie myslalm o tym że mogę poronić że coś może się stać latałam na wizyty zeby zobaczyć maluszka a nie zeby się bać. Tamta ciaza byla chyba jakoś tak najszczęśliwszym momentem w moim życiu cieszyłam się wszystkim i nie przejmowałam niczym. Wy też dziewczyny zacznijcie tak łatwiej będzie wytrwać te 9 miesięcy nie stresując się
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry