A ja coś nie bardzo się garnę do roboty
Ale mam już luźne podejście do świątecznych porządków, szkoda zdrowia i nerwów... Pamiętam z domu, jak moja mama szalała. Wszystko musiało być umyte, poukladane, wypucowane... I pamiętam tą nerwówkę i zmęczenie
Obiecałam sobie, że u nie tak nie będzie! Najważniejsze zrobione:-) I już nie mam czasu, bo ludzie się zjeżdżają na święta, szykują się imprezy
A w dzień wolę iść na spacerek niż sprzątać (co zrozumiałe;-)).
Fajnie, że się spotykacie
Ja, ponieważ nie jestem jeszcze na zamkniętym, nie mam pojęcia, jak wyglądacie. A pracuje wyobraźnia
Zazdroszczę MT! Chciałbym bardzo, ale mamy deficyt finansowy. A z zapasów kupilam rolki
Ale mam już luźne podejście do świątecznych porządków, szkoda zdrowia i nerwów... Pamiętam z domu, jak moja mama szalała. Wszystko musiało być umyte, poukladane, wypucowane... I pamiętam tą nerwówkę i zmęczenie
Obiecałam sobie, że u nie tak nie będzie! Najważniejsze zrobione:-) I już nie mam czasu, bo ludzie się zjeżdżają na święta, szykują się imprezy
A w dzień wolę iść na spacerek niż sprzątać (co zrozumiałe;-)).Fajnie, że się spotykacie
Ja, ponieważ nie jestem jeszcze na zamkniętym, nie mam pojęcia, jak wyglądacie. A pracuje wyobraźnia
Zazdroszczę MT! Chciałbym bardzo, ale mamy deficyt finansowy. A z zapasów kupilam rolki
Trzymam kciuki za kumpele.
Pocieszam się tylko już utrwalonym przekonaniem, że nie istniejesz i dlatego jesteś taka idealna:-):-)

Mały już dawno śpi, ale miałam jeszcze troszkę sprzątania
i tez fajna pogoda