reklama

Lipiec 2008

reklama
Survivor,Florcia,Lenka,Tosika trzymajcie się babki ,nie dajcie się choróbsku!

Pabla jak najbardziej możesz iść,jak nie ma gorączki.Poza tym małęj się będzie lepiej oddychało na świerzym powietrzu.U nas katar pomału przechodzi(przysłowiowe 7 dni leczony),ale na spacerki śmigaliśmy normalnie ,mimo,że u nas nie tak ciepło jak u was.

Tosika,Beaa u mnie identycznie z tą pomocą innym,a wszystko to właśnie jak Beaa pisze tutaj za granicą pięknie wychodzi.Najpierw była K kuzynka,później moja przyjaciółka z facetem:growl: i jeszcze mój kuzyn.Wszyscy przyjechali do nas ,a teraz ze wszystkimi kosa:crazy: Kuzynka została wyrzucona z domu przeze mnie,ale uwierzcie mi długo byłam cierpliwa,więc wróciła do Pl,pseudoprzyjaciółka i kuzyn nadal tu są ,ale zero kontaktów.A dużo by pisać:crazy:

Julia świetna kartka:tak:

U nas nocka super,jako że ja miałam dyżur do wstawania,to się wyspałam,bo mały obudziła sie dopiero o 6.45:-D za to teraz coś się posuł i nie mógł zasnąć,ale w koćnu poległ.Ja zaraz zabieram się za prasowanie póki on śpi,bo jak wstanie to już nie da rady,chodzi ciągnie za kabel od żelazka i wspina się po desce:baffled:
Pogoda do bani,wię c na spacer raczej nie wyjdziemy.
Przychodzi dzisiaj do nas pielęgniara,w sumie nie weim po co,ale mam nadzieję,że przyniesie wagę i nie będę już musiała iść do tamtej zołzy co ostatnio.
Miłego popołudnia.
 
Ostatnia edycja:
Tosika, to biegusiem do lekarza lub chociaż do apteki! Ja przechodziłam 5 dni bez niczego i dobrze mi tak, bo dziś dostałam antybiotyk:baffled: Florka zresztą też, ale ew. od jutra jakby nei przeszło a narazie stertę kropli syropków itp. Fantastyczna sprawa przed świętami, chyba trzeba będzie schab ze śliwką na kaszankę w menu zamienić:-p
No i d*** blada, pogoda piękna, a ani mi ani Florce na spacer iść się nie chce, święta leżą, robota zawodowa wrzeszczy o zrobienie, okna nadal czarne.....nic to, zaraz się chociaż za gotowanie wezmę, to może święta będą brudne, ale za to żerte:-)

Surv mogę Ciebie wykorzystać?? Bo ja chyba dzisiaj już nie zdąże do lekarza:tak: a mam gorączkę (z 37, bo jeszczze nie sprawdzałam:-p) do tego zaczął mi sie suchy kaszel i wszystko (doslownie wszystko) mnie boli:-( Powiedz mi co stosujesz oprócz antybiotyku (bo wiadomo to kwestia indywidualna) na swoje choróbsko (biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze karmisz???)
K**** a teściową na święta zaprosilam, no nic ograniczę się do żurku i białej kiełbasy:rofl2: a resztę poproszę moją funfele, co ma restauracje o zdziałanie (mam nadzieje, ze mnie nie skasuje jak za zboże:tak:)
 
Tosika, mi lekarka kazała brać to samo co Florce, syrop z babki, Pyrosal (syrop), Engystol (na odporność) i krople do nosa. Do tego biorę Tantum Verde do ssania na gardło i chyba sobie jeszcze inhalację wieczorem zrobię. Ale jakby do jutra Ci się pogorszyło, to jednak idź do lekarza, bo potem w święta będą kilometrowe kolejki przeżartych i przepitych na ostrym dyżurze...

Pabla, katar nie jest przeciwskazaniem do spaceru, my też mamy chodzić (jakby nam się chciało...), o ile nie bedzie dużej gorączki:tak:

Julia, piękny wielkanocny misiaczek:-) A jak tam po wizycie w kwestii zaginionej @? Coś się wyjaśniło?
 
Witamy popołudniem:-)
Pabla ja wychodziłam jak mały miał katar:tak:lekarka nawet pwoiedziała że trzeba tylko żeby nie było gorączki:tak:
Tosika fajnie mieć taką przyjaciółkę z restauracją;-):tak::-)
A my po zakupach, kupiliśmy wóżek ale to na innym wątku
No i bylismy u mamyBiN po nasze MT i jestem mega zadowolona:tak:
Teraz na szybkie świąteczne zakupy potrzebne do cisasta (będę robić kopca kreta i te muffinki od Tosiki:tak:)
 
zdrówka dziewczynki duże i małe
ja dziś nas pakuję i rano wyjazd na świeta do rodziców
dzis spacer 5h nogi wchodzą mi do d....
nic nie pozałatwiałam - a chciałam na jakieś zakupy
 
Dziewczyny zdrowka zyczymy.!!
Szymonowi na szcezscie czerwone oczka zniknely, najwyrazniej jakies uczulenie go dorwalo:-( ja sie nadal lenie i nie moge sie zabrac ani za porzadki ani za gotowanie:baffled: swieta leza i kwicza:baffled:
 
:)
a u mnie marcepan zrobiony:-):-):-) teraz na tasiemcu będę pralinki kręcić:tak::tak::tak::tak:
małż w kościele, młoda mleko dopija:-):-):-):-)
no i kąpałam małą od niepamiętam kiedy:-):-):-):-D:-D:-D..ostatnio to chyba w styczniu:szok::szok::szok:
No kurna ciężka kobita ale za to opanowałyśmy sztukę siedzenia w wanience i wbrew ostatnim doniesieniom małża spodobało się bo kaczki można łapać:-):-):-)...ale przy ubieraniu się Łucjanowi dostało:-D:-D:-D:-D, na nic tłumaczenia:szok:
oki pędzę bo widzę że młoda komara tnie przy pustej już butelce:-):-)
pa pa
 
reklama
a u mnie do dupy...
młoda na wieczór dostała gorączki, teraz jej mierzyłam po kąpieli i ma 38 stopni:no::-( nic nie chciała jeść już na wieczór, dałam jej nurofen i zasneła bidulka...
Kurcze, taka jestem wściekła:wściekła/y::wściekła/y: akurat przychodnia dopiero od 14:00 czynna a my mieliśmy około 14:00 jechać do rodziców na święta.
I nie wiem co robić aż mi się płakać chce:-(:-(:-(:sad:
bo jeśli to coś poważniejszego to nie wiem czy jechać czy nie do rodziców....my tu sami jak palec, nic na święta nie przygotowane, a tam cała rodzina zjedzie....wiem że zdrówko małej najważniejsze, ale siedzę i ryczę jak myślę o tym że będziemy tu sami, znów siostrzeńca nie zobaczę, lodówka pusta, bałagan w domu:sad:
spadam, bo zachlapałam laptopa:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry