Ja na szybko (jak zwykle)
Kaja, czy masz wątpliwości co do jazdy M? Mój ma prawo jazdy od kwietnia zeszłego roku i jakoś nie miałam wątpliwości, co do tego, że sobie poradzi (liczę po cichu na to, że jak skończę prawko, to on też będzie mi ufał). Nie pojechałabym autobusem mając możliwość jazdy samochodem, zwłaszcza z dzieckiem. Zatrzymacie się kiedy będzie taka potrzeba, cały bagażnik możecie załadować, nie musicie jechać szybko. No nie wiem... Jak masz się stresować, to pewnie nie ma sensu, tylko czy rzeczywiście są ku temu podstawy. Na dalekich trasach jedzie się lepiej, niż po mieście, bezpieczniej chyba też. Jak M zaraz po zrobieniu prawka chciał nas wziąć nad morze (od nas to kupa drogi), to cała rodzina się dziwiła, że się nie boję, że tak krótko jeździ, a ja pewnie bym i zaufała, ale trasa była zbyt długa, jak na końcówkę ciąży ( to miało być tylko na kilka dni) i rozsądek zwyciężył. Pomyśl nad tym.