post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
ooo hej
Ja to już nie piszę do której śpimy bo byście się stresowali...a po co Wam to





..
flo...dobrze że nie ma nic w oskrzelach...ale jesteś dzielna dziewczyna...Ty po prostu się nudziłaś kobieto....


żądna wrażeń...zupełnie jak Julcia nasza krakowska


Madzia..a ile syropku dajesz??
My dostaliśmy Hederasal ale młoda nie chce go pić
, może inny jej podejdzie...to tak na przyszłość pytam
..Madzia...Ty pracocholiku Ty



Ja też czekam na wiosnę z tym nocnikowaniem, zresztą jak wrócę do pracy i Ika z babcią zostanie to będzie siedzieć na nocniku co 20 minut jak znam życie

ja aż tyle samozaparcia nie mam

.
Siada tak 3-4 razy dziennie i zazwyczaj trafiamy na kupkę..a i często na siku. Wiecie, to sadzanie wczesne na nocnik to chyba po to było żeby dziecko się przyzwyczaiło że sie siedzi po prostu, moja wogóle nie protestuje...aczkolwiek nie wiem bo Ika przecież anioł nie dziecko...przetestuję to na Cinku



Kasia.. chyba pies psowi nie równy..moja znajoma ma Leonbergera który ponoć super dla dzieci jest, ale on dzieci nie lubi i warczy na nie


My się chyba na potomstwo nie doczekamy i planujemy może bernardyna na wiosnę..chociaż jak wróce do pracy i babcia zostanie z tym majdanem to się nie pozbiera
..ale psa bardzo chcemy....i musi wielki być
dobra, lecę pranie wstawić i do dziergania wracam...jakoś uspokaja to moje skołatane nerwy
a cineusz....ciiiiii...leży i zamknięte oczka ma...a siostrzyczka tyż:-):-):-):-)
aa nie jeszcze zakupy drutowe zrobić muszę


surv..masz jakiś fajny sklep????w tym temacie...bo Ty to przecież druciara jesteś...narazie...bo niedługo będziesz Tildziara



Ja to już nie piszę do której śpimy bo byście się stresowali...a po co Wam to






..flo...dobrze że nie ma nic w oskrzelach...ale jesteś dzielna dziewczyna...Ty po prostu się nudziłaś kobieto....



żądna wrażeń...zupełnie jak Julcia nasza krakowska


Madzia..a ile syropku dajesz??
My dostaliśmy Hederasal ale młoda nie chce go pić

, może inny jej podejdzie...to tak na przyszłość pytam
..Madzia...Ty pracocholiku Ty



Ja też czekam na wiosnę z tym nocnikowaniem, zresztą jak wrócę do pracy i Ika z babcią zostanie to będzie siedzieć na nocniku co 20 minut jak znam życie


ja aż tyle samozaparcia nie mam

.Siada tak 3-4 razy dziennie i zazwyczaj trafiamy na kupkę..a i często na siku. Wiecie, to sadzanie wczesne na nocnik to chyba po to było żeby dziecko się przyzwyczaiło że sie siedzi po prostu, moja wogóle nie protestuje...aczkolwiek nie wiem bo Ika przecież anioł nie dziecko...przetestuję to na Cinku




Kasia.. chyba pies psowi nie równy..moja znajoma ma Leonbergera który ponoć super dla dzieci jest, ale on dzieci nie lubi i warczy na nie



My się chyba na potomstwo nie doczekamy i planujemy może bernardyna na wiosnę..chociaż jak wróce do pracy i babcia zostanie z tym majdanem to się nie pozbiera
..ale psa bardzo chcemy....i musi wielki być
dobra, lecę pranie wstawić i do dziergania wracam...jakoś uspokaja to moje skołatane nerwy
a cineusz....ciiiiii...leży i zamknięte oczka ma...a siostrzyczka tyż:-):-):-):-)
aa nie jeszcze zakupy drutowe zrobić muszę



surv..masz jakiś fajny sklep????w tym temacie...bo Ty to przecież druciara jesteś...narazie...bo niedługo będziesz Tildziara






czekam na cieplejsze dni to wtedy juz będzie latał goły i nie będzie tego przebierania

otóż kazałam zrobić kierownikom sklepów wykaz zaległych urlopów i podsumowania nadgodzin, no i jedna dziewczyna przechodząc z jednego sklepu do drugiego (tzw. przesuniecie wewnętrzne) w wykazie zaznaczyla, ze ma jescze zaległy z dwóch lat
no i co ja mam o tym myśleć???? oczywiście powiedziałam, ze w związku z zaistniałą sytuacją ona nie dostanie tego zaleglego urlopu (o ile był