:-) wlasnie sobie uswiadomilam , ze ile szkol rodzenia, moze generalnie ilu ludzi tyle rad:-) nam z kolei polozna mowila ze lepiej zainwestowac w dobry laktator, niz np w super wanienke :-) i teraz badz tu czlowieku madry :-) o odciaganiu wydzieliny z noska jeszcze nie rozmawialismy, ale moja kuzynka czegos takiego, co nazywa sie Frida, i moze sposob w jaki to dziala nie zalezy do zachecajacych a tym bardziej apetycznych, ale ona naprawde sobie zachwala. To jest taka rurka, ktora wklada sie do noska maluchowi i ciagnie sie z drugiej strony :-) bez obaw jest granica, na ktorej to wszystko co wyssamy sie zatrzymuje, tak wiec nie trafi to do naszych przelykow :-) sposob moze nietypowy, ale podobno skuteczny:-) na logike zreszta tez mi sie tak wydaje :-)
reklama
Frida jest świetna - polecam, bo przetestowane na Mikim ;-) Ale ponoć najskuteczniejszy ... odkurzacz
Końcóweczka do rury i sruuu
Nie próbowałam. Zwykłą gruszką nic nie udało mi się wyciągnąć
Co do laktatora, to tez uważam, że nie ma co na zapas kupowac, bo może okazać sie po prostu zbędny. Z innych gadżetów - ja nie miałam nic do sterylizowania butelek - po prostu wyparzałam.



Co do laktatora, to tez uważam, że nie ma co na zapas kupowac, bo może okazać sie po prostu zbędny. Z innych gadżetów - ja nie miałam nic do sterylizowania butelek - po prostu wyparzałam.
To właśnie chyba tak będzie że ile położnych, tyle rad... U nas też polecali w szkole rodzenia Fridę a odradzali gruszki. Koszt Fridy nie jest jakiś powalający, więc chyba się zaopatrzę. A laktator dostałam od siostry, więc nie mam dylematu. Darowanemu koniowi.... ;-)
Survivor ja zrezygnowałam w tej sesji z ćwiczeń fizycznych i chwilowo chodzę tylko na wykłady. Zamierzam poćwiczyc z następną grupą, bo jakby te moje skurcze miały przyśpieszyć ewakuację malucha to za miesiąc nie będzie już tak niebezpiecznie. Może u Ciebe też da się przełożyć ćwiczenia na 8 czy nawet 9 miesiac?
Survivor ja zrezygnowałam w tej sesji z ćwiczeń fizycznych i chwilowo chodzę tylko na wykłady. Zamierzam poćwiczyc z następną grupą, bo jakby te moje skurcze miały przyśpieszyć ewakuację malucha to za miesiąc nie będzie już tak niebezpiecznie. Może u Ciebe też da się przełożyć ćwiczenia na 8 czy nawet 9 miesiac?
survivor26
Mamy lipcowe'08
No fakt faktem, że co człowiek, to opinia i trzeba się też własnym zdrowym rozsądkiem kierować - ale o ten czasem trudno, jak człowiek nie bardzo wie, co do czego i po co mu będzie potrzebne - dlatego ja wybieram wersję minimalistyczną na razie, w razie konieczności będę dokupować kolejne rzeczy i tyle
No ja na razie wstrzymam się z ćwiczeniami, tymi forsownymi przynajmniej, bo u nas położna mówi, które mogą robić wszystkie dziewczyny, a które są tylko dla tych idealnie zdrowych. A i jeszcze jest fajna rzecz, że na ok. 2 tygodnie przed planowym rozwiązaniem przychodzi się na dodatkowe ćwiczenia, gdzie już się parcie całkiem serio ćwiczy: podobno po to, żeby pomóc dziecku dobrze ustawić się do startu na drugą stronę brzucha
No ja na razie wstrzymam się z ćwiczeniami, tymi forsownymi przynajmniej, bo u nas położna mówi, które mogą robić wszystkie dziewczyny, a które są tylko dla tych idealnie zdrowych. A i jeszcze jest fajna rzecz, że na ok. 2 tygodnie przed planowym rozwiązaniem przychodzi się na dodatkowe ćwiczenia, gdzie już się parcie całkiem serio ćwiczy: podobno po to, żeby pomóc dziecku dobrze ustawić się do startu na drugą stronę brzucha
renia77 dlatego ja nie chce psuc renomy tego szpitala bo jest bardzo dobra
wczoraj posiedzialam na necie i czytalam o tej łubinowej i też dziewczyna pisała że źle jej porod przebiegal i miala jakies komplikacje i dziecko chore. Także wszędzie się to zdarza, ale jak to spotyka kogos kogo znasz to jakos inaczej sie to interpretuje
nie wiem ja odrzucam czarne mysli i narzaie sie nad tym nie zastanawiam.
Renia a czy ty chodzisz/bedziesz chodzic do tej szkoly rodzenia przy szpitalu na raciborskiej, bo tam jest 2 tygodnie za 250 zł to chyba duzo za 2 tygodnie
ja narazie nigdzie nie chodze i chyba to wy mi udzielicie rad jak rodzic i co zabrac he he
Dzisiaj przyszły mebelki a pokoj jeszcze nie skonczony- to chyba najdluzszy remont he he na nic nie ma czasu


Renia a czy ty chodzisz/bedziesz chodzic do tej szkoly rodzenia przy szpitalu na raciborskiej, bo tam jest 2 tygodnie za 250 zł to chyba duzo za 2 tygodnie


Dzisiaj przyszły mebelki a pokoj jeszcze nie skonczony- to chyba najdluzszy remont he he na nic nie ma czasu
reklama
survivor26
Mamy lipcowe'08
Rzeczywiście drogo: u nas cały kurs 2-mczny dla dwóch osób kosztuje 300 PLN. No chyba, że w tym 2-tygodniowym godzinowo wychodzi tyle samo zajęć...
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 9
- Wyświetleń
- 9 tys
- Odpowiedzi
- 3
- Wyświetleń
- 10 tys
- Odpowiedzi
- 25 tys
- Wyświetleń
- 2M
- Odpowiedzi
- 26
- Wyświetleń
- 9 tys
Podziel się: