Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.




a jak już kiedyś zaczai o co chodzi z tymi potrzebami to można nakładkę z niego ściągać i na normalną ubikacje załozyć;-)




ma zapalenie oskrzeli i angine


a wszystko zaczęło się dwa dni temu od kataru, wczoraj kaszel, a dzisiaj w nocy to już nie dało rady wysłuchać jak kasłał, aż się budził no i dzisiaj doszła temperatura
pani dr niby miła ale jakaś sarkastyczna chciała nas wysłać do szpitala, ale sie nie zgodziliśmy i będziemy jeździć na zastrzyki do naszej przychodni i Mucosolvan na kaszel:-( dzisiaj zrobili Małemu 2 iniekcje - Zinacef i jakiś na duszności a od jutra do czwartku włącznie rano i wieczorem zastrzyk z samego Zinacefu:-( jestem załamana, no cholera wie skąd to się bierze
dr powiedziała, że Mały zaraża, więc mamy go nie przytulać i nie całować
ciekawe jak to zrobić jak przy zastrzykach jest taka rozpacz, że masakra:-( M bierze opieke na Małego bo ja nie mogę bo niedawno byłam na urlopie i sama chorowałam, więc mam nieciekawą sytuacje, zresztą to M będzie jeździł, mimo że na zastrzyk nie wejdzie z Małym bo mdleje tylko jak ja nie będę mogła to zabierze moją Siostrę
jeny Dziewczyny przed samymi Świętami, takie akcje oby Mały jak najszybciej wyzdrowiał bo ja sama już jestem chora od tego wszystkiego
przepraszam, że tylko o mnie
zmykam bo zaraz będzie trzeba szykować sie do spania
padę dzisiaj jak nigdy
zdrówka dla Wszystkich, odezwe sie niebawem a jutro na popołudnie do pracy
dobranoc;-)
Izabelka, dla Oskara też zdrówka!
Pisz częściej! A co do nocnika, to już jest niezły postęp....jeszcze rok, jeszcze dwa...choć oby u Was poszło lepiej niż u nas;-) Aczkolwiek od kiedy mamy czadową różową deskę z Kubusiem to przynajmniej mala chętnie na nią siada i w końcu regularnie woła na siusiu...w 90% po fakcie
Nie byłoby może tak źle, gdyby na 5 minut przed wyjściem w TV nie zaczęła się Myszka Miki, która jest u nas ostatnio hitem nad hity i nie było szans wywlec dziecka z domu....jak w końcu się skończyła, to pomysł z niedzielnymi zakupami realizowało już około 80% mieszkańców miasta
Skończylo sie zatem na dopadnięciu karpia i zakupów wielkogabarytowych a resztę kupię pod domem, mam w nosie oszczędności, moj czas i nerwy też kosztują;-)
No ale to za dwa dni, bo najpierw muszę ostatnie przedświąteczne zlecenie wypchnąć.







Masakra.
Pozdrawiam.Pa