pabla27
Fanka BB :)
Kasia - śpik u mnie też totalnie nieznany:-) dobrze, że wyjaśniłaś.
Kasia, Surv - to chyba taki etap,u nas też zosia samosia we wszystkim, łącznie z przygotowywaniem sobie kanapek czy aplikowaniu lekarstw, masakra jakaś, i awantura jak ja coś robię - i te same teksty - ja sama, idź sobie, idź stąd itp....a do łazienki jak wchodzi zrobić kupkę to grzecznie woła: mama, możesz zamknąć drzwi

bo do klamki nie dosięga za dobrze.
Madzia - my do kościoła też z rzadka chodzimy albo wcale, księdza po kolędzie przyjmujemy, bo fajny koleś jest. Ja bym się nie przejmowała bałąganem wcale.
Post - ale przeboje z tą krwią, u nas Lena nie znosi tego, zresztą jak i ja.
co do fotek brzuszka - coś tam cyknę to wstawię później.
ja już z pracy wróciłam, Lena śpi, Klara poszła do domu. Zaraz będę młodą budzić bo muszę jej mocosolvan dać a to tylko do 17:00 przecież. Pozatym wciąż kaszle i tak mnie to wku@@@ia, że szok. Dziś jej bańki postawię, jutro okład z ziemniaków i moze coś lepiej będzie.
co do sylwka - mamy zamiar iść do mojej przyjaciółki, mają być 4 małżeństwa i 4 córki w przedziale wiekowym od 2 mcy do 2,5 roku:-) i 3 ciężarne kobitki

ale jak Lenie się trochę nie poprawi do piątku to nie idziemy, żeby dzieci nie pozarażać, posiedzimy w domku i pójdziemy spać i tyle.
Kasia, Surv - to chyba taki etap,u nas też zosia samosia we wszystkim, łącznie z przygotowywaniem sobie kanapek czy aplikowaniu lekarstw, masakra jakaś, i awantura jak ja coś robię - i te same teksty - ja sama, idź sobie, idź stąd itp....a do łazienki jak wchodzi zrobić kupkę to grzecznie woła: mama, możesz zamknąć drzwi


bo do klamki nie dosięga za dobrze.Madzia - my do kościoła też z rzadka chodzimy albo wcale, księdza po kolędzie przyjmujemy, bo fajny koleś jest. Ja bym się nie przejmowała bałąganem wcale.
Post - ale przeboje z tą krwią, u nas Lena nie znosi tego, zresztą jak i ja.
co do fotek brzuszka - coś tam cyknę to wstawię później.
ja już z pracy wróciłam, Lena śpi, Klara poszła do domu. Zaraz będę młodą budzić bo muszę jej mocosolvan dać a to tylko do 17:00 przecież. Pozatym wciąż kaszle i tak mnie to wku@@@ia, że szok. Dziś jej bańki postawię, jutro okład z ziemniaków i moze coś lepiej będzie.
co do sylwka - mamy zamiar iść do mojej przyjaciółki, mają być 4 małżeństwa i 4 córki w przedziale wiekowym od 2 mcy do 2,5 roku:-) i 3 ciężarne kobitki


ale jak Lenie się trochę nie poprawi do piątku to nie idziemy, żeby dzieci nie pozarażać, posiedzimy w domku i pójdziemy spać i tyle.



tjaa już ramiona nawet mam chwytne.
Ostatnio sam się rozbiera przed kąpielą i to tyle.Jeść też sam nie chce
Za każdym razem posikane majty
Przynajmniej mową nadrabia
