• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

I ja się witam w 2011-tym:tak:
Izabelka wstaliśmy standardowo, więc weekend jak co tydzień
Zaraz po północy poszłam spać. I tak dobrze, że dotrwałam. Oglądaliśmy fajny film "W chmurach" z Clooneyem. Polecam:tak: dzieciaczki od petard nie obudziły się, więc spoko.
Miłego dnia dziewczynki!
 
reklama
hej,
I ja się witam w 2011!!!
u nas imprezka spoko minęła, posiedzieliśmy, pogadaliśmy, pojedliśmy, panowie popili. Lena jako jedyna z dzieci dotrwała do 12:00 i zafascynowana oglądała fajerwerki. Zebraliśmy się do domku około 1:00 i przed 2:00 padliśmy spać. Pobudka standardowo jak w weekand około 08:30.
Iza - gotuję ziemniaki jak do obiadu, do ugotowanych dorzucam dużo, dużo soli ( najlepiej bez jodu, ale może też być zwykła kuchenna ). rozgniatam i układam na pieluchę tetrową i jedną część układam na plecach a drugą na klatkę piersiową. Owijam młodą folią spożywczą, zakładam piżamkę, sweter, żeby było ciepło i tak sobie chodzi przed spaniem z 30-60 min. i tyle, na każdy kaszel to stosuję.
dobra, sniadanko czas zjeść, pogoda u nas wstrętna, wieje ogromnie.
 
I ja witam w Nowym Roku:)
Sorki że wczoraj nic nie napisałam ale do 16 byłam w pracy:wściekła/y: tak więc spóźnione życzenia aby ten Nowy Rok zaskoczył nas samymi przyjemnymi chwilami:tak:
Pabla wow jakie sposoby:szok:dobrze że Lenka sobie to da "założyć";-)
Dorka w gościach to się może zdarzyć, zabawa zajęła i tyle:tak:
Post myśmy młodego sadzali chociaż na chwilę:tak:też się wiercił i uciekał ale zagadywałam go i do dzisiaj musi mieć zabawkę w ręce:-D
Beaa zdrówka dla Zainab!wpadaj częściej:tak:
Tosika ty to jesteś chodząca energia;-)
Surv i jak wyspana??
A ja pierwszy raz przespałam 12:-Dobudziły mnie sztuczne ognie, mówię do M otwieraj szybko tego szampana, a M mówi ale jest już 00.12:-D:-D:-Deee co tam będzie na inną okazję:-pwypiłam kubek soku, przegryzłam jakieś słodkości i poszłam dalej spać:-p
właśnie wróciliśmy z górki, kupiliśmy małemu narty:tak:połaził troszkę,ale fajnie sobie radzi:tak:
miłego dnia!
 
Witajcie! U nas sylwester był koszmarny, malo brakowalo, a doszloby do dzieciobójstwa...Młoda wyła i miala ataki histerii bite 8 godzin...a w przerwach jak gdyby nigdy nic bawiła się z babcią, laurą i innymi....po czym dziś rano wstała jak po egzorcyzmach - odmieniona radosna i usmiechnięta... postanowiliśmy, że pojdziemy z nią do psychologa, bo zaczynamy mieć obawy, że mogla odziedziczyć nerwicę lękowa (ma obciążenia solidne z obu stron) i te ataki szału są ze strachu, ponieważ wpada w niekontrolowaną histerię za każdym razem, gdy cokolwiek zmienia się w otoczeniu, jest nieplanowane lub nie po jej myśli. Muszę coś z tym zrobić, bo pomijając nasze nerwy, je szkoda, bo się spala całkowicie na tych histeriach, no i nie chcę, żeby przechodziła takie pieklo lękowe, jak ja w mlodości. Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć dobrego lekarza i jakoś zaradzimy szaleństwu...

W związku z powyższym, ja dziś wyrąbana z trampek lekko jestem, więc siedzę sobie u mamy w piżamie i powolutku tlumaczenie dłubię, a nasz mały jeżdziec Apokalipsy pojechał z tata do dziadkow;) Zasmarkana jest nadal, ale jeśli się nie rozwinie to do żłobka w poniedziałek pójdzie, bo tak bedzie lepiej dla nas wszystkich;)

Widzę, że u Was sylwestry dość leniwie też (aczkolwiek bez fajerwerków szaleństwa, jak u nas;P) - zatem wszystkim nam zyczę dośc czasu na kontrolowane lenistwo w tym roku;))
 
i ja się witam w Nowym Roku!
Survivor myslę,ze to dobra decyzja z tym psychologiem,zaszkodzic nie zaszkodzi,a pomóc może,bo szkoda dzieciaka:-(

U nas tez sylwester leniwy,ale spokojny.Poszliśmy ok 18 puszczać fajerwerki z sasiadami,ale dzieciaki zlekka wystraszone:szok:.Sąsiedzi się zwinęli do domu,a myśmy jeszcze zaliczyli spacer sankowy i plac zabaw.Młody po tym szybko padł,bo o 20.15 juz była u niego cisza,a zwykle jeszcze się z pół godz.mamusiuje i tatusiuje. Nie obudził sie ani razu i pospał do 6.40:tak:
Mysmy po 12 chcieli iść już spać,ale koledzy K z sasiedniego bloku się zapowiedzieli,ze przyjdą z życzeniami,na szczęście długo nie posiedzieli,bo tez już nie byli w stanie i przed 2 poszlismy spać.

No a dzisiaj cóż...właśnie zaczęłam dyżur i pokwitne tu do 22,a tak mi sie fajnie w domu siedziało:dry:
 
oj, leniwy dzisiaj dzień....
młoda śpi od 14:00, my skorzystaliśmy i małe przytulanki z M były:-) a teraz pizze mam już w piekarniku i ślinka mi cieknie na myśl o niej:-D
Surv - kurcze, myślałam, jak pisałaś o awanturach Flo, że to takie zwykłe, dzieciowe są humory, a to może być poważniejsza sprawa:confused: idźcie koniecznie do specjalisty, sprawdzić nie zaszkodzi.
Kic - Lena już wie że ja jestem uparta, i jeśli chodzi o leczenie to jej nie odpuszczę. Pozatym na jej humory znalazłam sposób, ktory narazie działa, zawsze jak coś jej chce dać, syrop, zrobić okład czy ubrać to pytam: czy robimy to miło i przyjemnie po dobroci, czy na siłę - czyli Lenka ryczy i się wyrywa a ja i tak zrobię swoje - zawsze pierwsza odpowiedź to: na siłę....i jak widzi że już zmierzam w jej kierunku to jest zmiana - po dobroci:-)
 
Witam w Nowy Roku:-)
Kochane spóźnione, ale szczere życzenia spełnienia marzeń w Nowym Roku:-):-):-)

widzę, że wszyscy leniwie spędzili sylwka, my również byliśmy u znajomych, było fajnie, a ja lekko zaszalałam z drinkami i miałam konkretny śrubokręt:-p Mały był z Teściową;-) dzisiaj byliśmy u znajomych na obiedzie bo nas zaprosili coby wyjeść resztki z sylwka, ale Mały strasznie markotny, powiedział że go "bziusiek doli", zrobił taką nieciekawą kupkę zresztą drugą dzisiaj, co jest niezwyczajne, więc wróciliśmy do domu:tak: teraz śpi, ale dostał miarkę Nurofenu i Lakcid bo nie wiedziałam co Mu dać przy bólu brzuszka:zawstydzona/y: może coś mi doradźcie to zakupie żeby było awaryjnie w domu:sorry2:
Surv może i masz rację z tym specjalistą, przynajmniej będzie wiadomo na czym stoicie;-)
ja dzisiaj jadę na noc do pracy, ale M mnie zawozi bo pogoda u nas nieciekawe wieje strasznie, roztopy się porobiły, a przy tym zarąbiste koleiny i jedzie się masakrycznie:wściekła/y: martwię się o Antka i mam nadzieję, że to tylko jakieś problemy brzuszkowe po antybiotyku:zawstydzona/y: miłego wieczoru:-)
 
Madzia współczuję dyżuru:baffled:Kuba też się bał fajerwerkow, chociaż przez okno wypatrywał:-D
KATE ja daję przy rozwolnieniu dicoflor a jak nie pomaga to wprowadzam enterol raz na dobę:tak:
Surv no lepiej skonsultować to ze specjalistą:tak:mogą to być nasilone bunty 2 latka a może rzeczywiście jakiś problem na tle nerwowym:-(
A ja pół popołudnia robiłam pierwsze w życiu pierogi:tak:i o dziwo mi wyszły:-D:-D:-Dcieszę się jak głupia bo jakoś nie mam ręki do takich specjałów:-pM zjadł 16 to chyba mu smakowały:-p
 
To widze, że u wszystkich spokojnie - no może oprócz Surv:sorry2:
Misiek stłukł dziś kubek, potem m żarówkę a ja o mały włos perfum - spadł z hukiem, al się nie potłukł:confused: Olga co prawda nic nie stłukła, ale zawartość nocnika z siku i kupą wylała na podłogę, bo nie trafiła do ubikacji - też się liczy? Rodzina fajtłapów:-D
Kic, fajnie, że pierogi udane. Jak m tyle zjadł, to na pewno dobre. A teraz nie boli go brzuch? ;-)

zzzzzzbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbaaaa - to od Olgi:tak:
 
reklama
Kate zdrówka dla Antosia,oby to nic wielkiego.
Kicrym mmmmm napewno pyszne pierożki ;-) ja jak zrobiłam swoje pierwsze to za specjalne nie były,ale K pochwalił,tylko,ze to chyba błąd był,ze w ogóle pokazałam ,ze umiem robić,bo mnie teraz molestuje,a mi sie pieruńsko nie chce lepić tego dziadostwa :-p
Pabla ale robisz smaka ta pizzą ;-p ja się wczoraj objadłam
Kasia tłuczone to na szczęscie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry