• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Hejka!
Właśnie położyłam małego ale gad nie chce spać:wściekła/y:wstał po 7 to byłby już czas:dry:
KATE i jak Antoś?
Haszi dobrze, dobrze pisz i zdawaj relacje co u was:tak:
Madzia dobrze że dyżur ok, a ze starszymi koleżankami cóż, mi ofen powiedziały że one sobie też musiały radzić:baffled: no i też ma w c*** do roboty na studia, żygam tym już ale pocieszam się że jeszcze pół roku i koniec:tak:oby:-p;-):tak::-D
Kasia u nas też śnieg leży,na chodnikach rozchodzony że trudno się przedostać gdziekolwiek:dry:
ok idę coś zjeść....znowu...kurde już prawie 3 kg przytyłam a gdzie tam koniec:dry:ale jak nie jem to żygam:confused:
miłego popołudnia :)
 
reklama
Hej, noc była niezła, nic się nie działo:-) za to niedawno tak się załatwił, że aż z Niego ciekło:szok::szok::szok: sama żółta woda:baffled: a chwilę wcześniej dałam Niforksazyd:baffled: M pojechał do pobliskiego miasteczka do ciotki może tam otworzą aptekę i kupi Orsalit bo niby Mały chętnie pije, ale boję się żeby się nie odwodnił:-(teraz ogląda Pata i widzę, że ma lepszy humor:-D cały czas woła czekoladę, normalnie bym Mu dała może to sranie by Mu przeszło, ale sie boję:-p na razie pożera tylko wafle ryżowe:tak:

Madzia Koleżanki rzeczywiście przemiłe:baffled: u mnie na szczęście grafik robi kierowniczka i jakoś ja nie mogę narzekać:-D wszystko można z nią załatwić;-) trochę gorsze są starsze koleżanki bo one wiecznie gadają, że one też miały małe dzieci i nigdy nie były a chorobowym, a my młode to ciągle coś:baffled: a już chyba tak musi być:-p
Haszi Ty to masz wieczny kocioł w domu:szok:;-) ja bym tego w życiu nie ogarnęła:zawstydzona/y: mnie jeden Srajda doprowadza do zawału, a jakbym miała więcej Chorowitów to bym oszalała na bank;-) mój szacunek do Ciebie nigdy nie zmaleje:-)
Kicrym nie przejmuj się wagą:-D w ciąży wszystko wolno:laugh2:
Kasiu przypomniały mi się śpiki:-D:-D:-D ja również kompletnie tego nie znam:laugh2: za to warkocz o którym pisała Dorka to u nas dobierany i ja nauczyłam się go robić na lalce Barbie a potem trenowałam na młodszych Siostrach:-)

u nas pogoda taka sobie, ślisko strasznie, ale drogi przez plusowe temperatury trochę się oczyściły:-) dopiero we wtorek idę na popołudnie, więc trochę posiedzę w domu:-D mamy mały problem bo przez weekend mieliśmy zbierać próbki kału Antka na pasożyty bo potrzebne nam do pulmonologa, a tu ta biegunka i mamy tylko 2 próbki i dzisiaj chyba 3 nie uzbieramy:szok: M mówi żeby tą ostatnio na 2 rozłożyć:-p:dry: zresztą mamy cały dzień, więc może cos jeszcze wykombinujemy:sorry2: zmykam, buziaki, odezwę się wieczorem:-D

warunki na dworze średnie
 
Witam, w Nowym Roku.
Kate super ze z Antosiem lepiej.:tak:
Tosika jak tam imprezka?
Haszi no to Sylwka sympatycznego mieliscie:tak:
Madzia ale kolezanki:crazy: Macius szybko poszedl spac w Sylwestra:tak:My tez mielismy taki plan ale nie wyszlo:baffled:
Kic na wlasnie nie przejmuj sie waga. Przy dwojce szybko dojdziesz do siebie:tak:
Kasia u nas jeszcze troche sniegu lezy ale na ulicy czarno:tak:
Survi no lepiej sprawdzic, trzymam kciuki zeby to byl nasilony bunt dwulatka:tak:

No my z Sylwestra wrocilismy dzis o 15:-D Wczoraj jeszcze sobie troche pobalowalismy i nie mial kto jechac(Seba jeszcze nie ma prawo jazdy;-);-);-))Mala w sylwka zasnela nam w drodze do znajomych czyli przed 18, spala ok godzin, wiec zasnela ok 0.30:baffled: Sylwester super zdjecia beda na zamknietym:tak:Mala zachwycona fajerwerkami, na drugi dzien w stala o 10.30:szok: caly czas mowila ze ona strzelala:-D Sebie petarda wystrzelila w dloni ale skonczylo sie tylko na lekkim opazeniu(jakas felerna byla). Mam nadzieje ze juz tak nie bedzie sie pchal do petard:tak:
Mala u zanjomych tylko razy zsikala sie w majty a tak caly czas robila na nocnik:tak:
Ja jutro na szkolenie do pracy:baffled: Nie chce mi sie okrutnie ale to tylko 7 godzin, a we wtorek i srode na noc. Potem znowu 4 dni wolne:happy:
To jeszcze raz
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
O matko Dorka, jak przeczytałam, że Sebie wybuchała paterda, to gęsiej skórki dostałam... Dobrze, że tylko tak się skończyło! No to Michalinka pięknie pobalowała, no i Wy też - długiego Sylwestra mieliście :-)
Kate, chyba z takiej kupki, to kiepskie próbki do badania będą... Chyba, że na rota ;-) Oby tylko było już lepiej
 
cześć dziewczynki
melduję się na posterunku, fakt, że ledwo zżuty i wypruta ale jeszcze kumata:-p i z ważnym postanowieniem- zakaz zapraszania gości na przynajmniej rok:-p (no chyba że moje koleżanki z bb będa chcialy mnie odwiedzić, to wtedy zawieszę sobie wyrok:rofl2:) Było super, wesoło, skocznie i głośno:-) mała padła dopiero o 23.30 ale najfajniej zasnął mojej koleżanki synek (3 letni) przewieszony przez pufę:sorry2::-D:-D zresztą mam zadjęcie, to zgram i koniecznie wam pokażę, a że mam duże zaleglości, to postaram się jak najszybciej to zrealizować;-) wczorajszy dzień to bylo totalne leniuchowanio-drzemanie :-p a dzisiaj byliśmy u znajomych i nie dawno wróciliśmy:-) no a jutro koniec relaksu :dry:
Dorka boże jak przeczytałam co Sebie się przytrafilo to normalnie zbladłam:szok::-( ja to zabraniam Kornelowi petardy do rąk brać:angry: no i Sylwester dłuuuuugo u Was trwał:-D:-D:-D:-D
Haszi no to też było u Was wesoło;-) a czytać, to ja będę do ostatniej Twojej kropeczki:-p bo lublu Twoje posty:-p
Kasiu to dzieci nie zrobily Wam Dnia dobroci nawet w Nowy Rok?:-p bo moja mała wczoraj wstała o 11 tej a dzisiaj o 10.30:szok: to jest nazywa wyrozumiałoś wobec rodziców:-D
Surv ja też myślałam, ze Flo ma takie dziecięce fochy:tak: i pwenie, ze warto skorzystać z psychologa:tak: my trafiliśmy na fajnego, jak Kornel stracił glos po narodzinach Tosi:tak:
Madzia nie rozumiem trochę? to grafik na dyżury ustala osoba, która nie chodzi na dyżury???? a nie mozesz jej lekko zasugerować swoich poprawek?:confused:
Kic nie oszczędzaj się i już;-) Tobie to akurat wolno i basta:-p
Kate zdróweczka dla Was i nawet nie próbuj kombinować z czekoladą;-) i dawaj Antosiowi duuuużo wody:tak:
idę chyba jakiegoś grzanca sobie zapodać, bo cościk mnie telepie:-p
 
Witajcie, wczoraj znowu mieliśmy gorszy dzień, więc nawet nie mialam czasu tu zajrzeć:-( Ale przynajmniej porozmawialiśmy w końcu z R dogłębnie na temat wspólnych błędów wychowawczych (takie male przygotowanie przed psychologiem) i doszliśmy, jak sądzę do słusznego wniosku, że pomijając ewentualne zaburzenia psychologiczne, tośmy po prostu naszą jedynaczkę potwornie rozpuścili i awantury mogą także wynikać ze zbyt wielkiej swobody...zwłaszcza rozpaczliwe wołanie tatusia i wyzywanie matki od najgorszych:-p Do tatusia chyba w końcu dotarło, że robi krzywdę dziecku ratując i pocieszając, jak matka usiłuje narzucić jakieś ramy...

nocka do bani była, ale to chyba z powodu kataru, młoda się co godzinę budziła, za to rano ubrałam ją i wystawiłam za drzwi i nawet oka na moment nie otworzyła:-D

Dorka, Tosika, to widzę, że u Was hucznie było! no i dobrze, ktoś musi świętować, bo tradycja w narodzie zginie:-) Ale Seba to rzeczywiście miał sporo szczęścia, że nic się nie stało;-)

Madzia, no ja co rusz od własnej matki slyszę, że ona miała 3 dzieci i dawała radę więc dlaczego ja bym miala mieć fory typu żłobek czy jeżdżenie autem zamiast męczeńskiego tłuczenia się tramwajami, więc nie dziwi mnie, że obce osoby tym bardziej starają się mlodym matkom dokopać:-p To chyba typowo polska metoda ściągania w dół i żeby tylko0 komukolwiek nie bylo lepiej niż nam;-)

Kicrym, gratuluję pierwszych pierogów! no i zazdroszczę zapału, bo mnie i bez ciązy by się chyba nie chciało...ostatnie w domu z rok temu zrobiłam:-p

Hashi, chyba zgłosimy Cię do tytułu Matki-Polki nowej dekady:-) Podziwiam, jak fantastycznie dajesz sobie radę w tym dziecińcu, choć przypuszczam, że musisz być kompletnie zajechana.., ja bym przynajmniej była:-p

Kate, i jak Antoś dzisiaj? Z tymi próbkami do badania, to chyba rzeczywiście nie bedą wiele warte przy biegunce, ale może spytaj jeszcze lekarza?

My z wyjazdu weekendowego chyba będziemy musieli zrezygnować, bo Flo nadal potwornie zasmarkana i mimo, że jakoś wyraźnie się nie pogarsza, to pobyt w górach może zaszkodzić, więc obawiam się, że musimy go przelożyć na dogodniejszy termin;-) No i po zdjęciach Kubusia na nartach napaliłam się, żeby też spróbować...u nas może być kiepsko, bo dziecko łamagowate po rodzicach, ale może chociaż jakieś próby na biegówkach?;-)

Nic, idę do pracy przewalczyć weekendowego lenia...te 3 pod rząd długie weekendy to masakra, bo w żaden sposób nie można się z powrotem wdrożyć do normalnego funkcjonowania:sorry:
 
Hej!

Haszi ja nie wiem jak Ty to robisz,ale..no wielki szacun,bo ja bym rady nie dała,3 swoich i jeszcze cudze...ooo zapadła bym sie pod ziemię.
Tosika cos nie wydaje mi się,ze postanowienia dotrzymasz,ale niech Ci bedzie;-) Super,ze zabawa udana.
Dorka no to pobalowaliście,ale aż mi ciary przeszły jak przyczytałam o Sebie:szok: Oby miał nauczkę na przyszłość.
Survivor nie wyobrażam sobie takiego śpiącego dzieciaka :-D Flo jest boska. A z tym faworyzowaniem taty,to rzeczywiście takie pocieszanie jej prze R kiedy Ty nakrzyczysz,bądź czegoś zakażesz to są tego takie skutki właśnie.Ja jestem na tu wręcz uczulona i k***ca mnie trafia jak tylko widzę jak K lub babcia idzie i go z kąta wyciąga ,bo niedobra mama postawiła:wściekła/y: Chociaż K ostatnio jakoś chyba przemyslał,ze tak nie można,dziecku w głowie mieszać.
Kate i jak Antoś ? mam nadzieję,ze lepiej.

Z tymi dyżurami moimi,to niestety ale grafik ustala dziewczyna w moim wielku z dzieckiem 1,5 rocznym:wściekła/y: i druga też młoda,a dzieci ma w gimnazjum.tym bardziej jest to wkurzające,bo starym łatwiej by się wybaczyło.No i niby można mieć życzenia grafikowe,ale mi już raczej nie przysługują ,bo juz przecież wzięły pod uwagę moje weekendy zjazdowe i wtedy mi dyżurów nie dają,zeby ze szkołą nie kolidowały i na tym moja lista życzeń musi się niestety zamknąć:dry: Ooo nie przepraszam,poprosiłam ,żeby 4.01 nie mieć dyżuru ,bo idę do dentysty,to przyjeły do wiadomości:sorry:

Mysmy wczoraj na spontana pojechali do Wrocławia do Ikei,mieliśmy trochę rzeczy do oddania,ale w drodze się okazało,ze rachunku nie wzięliśmy.No to nakipulismy kilka nowych bzdur,Macius pożarł gofra na odjezdne ,nie posikał się ani razu ( w ogóle przez cały weekend się nie posikał:szok::tak: bo w nagrodę dostaje marsjanki i miśki;-)) i tak nam niedziela zleciała,a dziś już mnie czołgają jakbym nie miałą co robić:-p
 
Wow, jakie długaśne posty. To lubię (choć sama takich nie piszę :-P)
Tosika, dobrze, że się zameldowałas, bo juz myslałam, że Cię goście wykończyli ;-) 10.30? 11? U nas to jest nie-mo-żli-we! I nie wiem kiedy ja sie doczekam takiego snu u moich dzieci - no może jak będą nastolatkami ;-)
Surv, powiem Ci, że chyba zwalczyłam katar u Olgi, tzn. mały jeszcze ma, ale od dwóch nocy przez ten katar już nie kaszle. Dawałam lipomal, clemastynę, sinupret, stodal a potem ten syrop na kaszel nocny (kurcze wyleciała mi nazwa z głowy). Faszerowałam dziewczynkę ostro i efekty są.
Madzia, nie dziwię Ci się, że masz dość jak R i teściowa ratują z "opresji"... U mnie na szczęście nikt sie nie wtrąca.
Miki dziś poszedł do przedszkola i podobno był przeszczęśliwy jak tylu swoich kolegów i koleżanki zobaczył ;-) I zacznie się świrowanie, bo wszystkie złe zachowania przynosi do domu. Na szczęście wie, że coś jest niewłaściwe (np. mówienie o kimś że jest głupi), tylko zapomina się i fisiuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry