• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2008

Kurde, Dziewczyny Mały ma chyba jakiegoś rotawirusa bo robi takie wodnite, żółte, zarąbiście śmierdzące kupki oraz wymiotuje tak chlustająco (normalnie 4 pawie pod ciśnieniem pod rząd:szok:):wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: dałam Mu jeszcze jeden Lakcid oraz Nifuroksazyd, mam nadzieję, że pomoże:zawstydzona/y: na szczęście wypił butlę wody ze śladową ilością herbaty:tak: dzwoniłam do kumpeli co ma 3 dzieci co mam robić, ale powiedziała że na wymioty to nic nie wymyślę bo lepiej żeby wszystko z siebie wyrzucił, a na kupki mam dać to co dałam, no i mam nie dawać żadnego jedzonka tylko wodę plus deczulko herbaty:sorry2: jeszcze na noc go napoję bo ja mam cholerną nockę i M z nim zostaje, chyba da sobie radę:sorry2: jeny u nas to jak nie urok to sraczka:-( lecę bo już słyszę, że wali w pampersa , niech te leki zaczną działać:wściekła/y:
miłej nocy, zazdroszczę szamania pierogów i pizzy:-)
 
reklama
Kate jeszcze smecta dobrze działa,chociaz mój tego nie lubi tak,ze az mu sie wraca.Jakby zjadł to mozesz mu dac kleik ryżowy na wodzie,albo wafle ryżowe.Do picia wywar z borówek.Znajoma daje swojemu słone paluszki i wygazowaną colę.Ja po dwóch dnaich sraczki daję węgiel i zawsze działa,ale minimalną ilość,tak 1/8 tabletki.
 
Kate, na wszelkie zatrucia żołądkowe nifuroksazyd powinien pomóc - nie pamiętam ile razy dziennie się daje, ale na butelce powinno pisać. I tak jak dziewczyny piszą, do picia tylko woda/słaba herbata. Flo dziś tez z rana zaliczyła pawia, ale to chyba z przeżarcia, bo potem wydaliła wszystko drugą stroną i teraz jest już dobrze - od dziadków wróciła obżarta tak, że brzuszek z portek się wylewał;) No i na razie spokój jest, ledwie jedna awantura spacyfikowana w zarodku, tylko że dalej ma schizę, że za chiny ludowe nie wejdzie do naszego pokoju....cóż było myśleć przed powołaniem jej na świat, co może wyniknąć z połączenia dwóch nerwicowcow;P

Madzia, jak dyżur? U nas już prawie śniegu nie ma, bo wszystko stopnialo, ale w nocy ma podobno znowu dowalić,w ięc uciekaj szybko z dyżuru, zanim Cię zima zaskoczy;)
 
Dyżur spokojnie,kompletnie nic sie nie dzieje.z prognozy pogody wynika,ze opady małe,więc pewnie nie zasypie,ale ja i tak zaraz do domu się zmywam :-) Kimnęłam się nawet godzinkę :-p,jest tv ,jest net więc jest spoko,tylko sie za swoim łobuzem stęskniłam,bo mam wrazenie ,ze mu mało czasu poświęcam ostatnio przez ta szkołe i pracę w weekendy i strasznie zła jestem na dziewczyny,które grafik ustalają,bo wiedza ,ze mam małe dziecko i do tego w weekendy szkołe.Nie wiem,przeciez też maja dzieci,więc powinny zrozumieć,ale co im tam,same na dyżury nie chodzą:wściekła/y: Miałam projekt liczyć,ale nie tknęłam:baffled: Ech...
Dobra zmykam umiescic komunikat na stronie i mam nadzieję,ze kolega na nocną zmianę szybciej przyjdzie.
 
Madzia, faktycznie dziewczyny Cię nie oszczędzają...
U nas nadal śnieg leży, choć było ciut powyżej zera. Ale podobno znów ma być zimno i śnieżnie. ja chcę wiosnę!!!
 
Hej Śliczne :)
Witom wos pierwszy roz w nowym roku!
Oby wam sie darzyła kapusta i groch.
Ziemniaki jak pniaki bób jak chodaki oby wam sie rodzily świniaki i cielaki!
Hej!
Madzia tak to jest, że dziewczyny co maja dzieci sa najmniej "współczujące". Starsze kolezanki nie dawały im pewnie forów :/ Bez sensu. A Jula to corka szwagierki z którą teraz mieszkamy, lat 5 (mala nie szwagierka)
pabala Dobry sposób, wiadomo, że konsekfencja najważniejsza. U nas zamiast po dobroci czy na siłę to licze 1-2-3 (ciekawe dlaczego Tymek tylko do 3 liczy :P) ale chodzi o to samo. Jak skończę liczyć to wiadomo, ze na śiłę bedzie.
Kasia ja niby zawsze wszystko tłukłam ale mi przeszlo, wczoraj to w powietrzu goracą patelnie z plackami łapałam bnalansując mlekiem, miny zgromadzonych-bezcenne.
dorka fajne życzenia, ty to zawsze masz jakieś w zanadrzu :) I jak tam wyszla wam impreza?
Tosika skąd ja wiedziałam, że u ciebie impreza będzie... :P
Surv Wiesz przejść się nie zaszkodzi, może lekarz coś wymyśli. Wiesz w dzisiejszych czasach tak z 50% dzieci powinno być pod opieka psychologa (w tym moje ale ja niestety wiem że dostają rykoszetem za nasz gigantyczny stres)
kicrym gratki pierogów :) Ja niestety na takie rzeczy ostatnio nie mam czasu,zwlaszcza, ze dzieci chca pomagać, licze na mamusie :P
kate smecta tak jak Madzia pisala i hydroksyzyna jeszcze ładnie hamuje wymioty ale na receptę jest i mocno uspokajajaca.

Wiem cos o tym bo na dzień przed sylwestrem musiałam dzieciakom zwinąc bo zdychałam (nie chciały byście widzieć co było z domem kiedy 4 dzieciaków byla zostawiona prawie samym sobie). A do poludnia w sylwestra bylam z kolei wlasnie uspokojona i cieżko bylo posprzatać, za to chyba miałam nieco przekrwione oczy bo dzieciaki to co dnia poprzedniego nabrudziły to posprzątały :P
Na sylwestra mieliśmy mieć tylko kumpele szwagierki z chlopakiem ale nie dojechali. Za to najpier w w południe zapowiedziała się 3 naszych znajomych a o 22 wpadł na życzenia kumpel z synami i został do rana :) Wesoło było. Dobrze, że salatek troche naszykowalyśmy, posciel tez przygotowana, a nie alkocholizowali sie zbytnio
(bo ja to wiadomo).
A o 12 ja zostałam w domku z chorymi dziećmi i kiedy strzelały szampany, z Tosia na plecach zapinałam ryczącemu Patrykowi kurtke bo za wolno sie ubierał a tatus nie zauważył grrr. Wyobraźcie sobie jak klęłam w duchu za taka wróżbę na przyszły rok.
Ale za to 1 spędziliśmy mega leniwie.
Jak widzicie, ja zawsze jak juz dorwę się do kompa to musze sie wypisać bo wybuchnę. Nie czytajcie tego czasem :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry