reklama

Lipiec 2008

reklama
Kic, no szkoda, ale jak Kasia pisze: nie ma tego złego....będzie okazja do kupienia kolejnego;-)

Ja też już po kawie ze wstrętnym słodzikiem, ale jak wepchnę w siebie kolejną porcję białka, to bedzie nagroda w postaci kawy zamieszanej łyżeczką, ktora kolo cukru leżała:-D

Post, a sandałków na allegro szukałaś? Ja w sklepach nei aptrzyłam jeszcze, ale to chyba za wczesnie na ten asortyment i pewnie później będę. No i sobie uświadomiłam, że Flo tewż chyba butów na ciepłą pogodę nie ma, o kurtce nie wspominając....i dobrze, bo nie miałam już żadnego pretekstu, żeby jej coś nowego kupić:-p

No a z szafami, szkoda, że nie mieszkacie bliżej, R by Wam zrobił solidne i tanie:tak:

A dziś miła niespodzianka przy wstawaniu, bo młoda się obudziła, kazała ubrać i grzecznie pomaszerowała bajkę oglądać:szok: Nie wiem, czy to widmo psychologa cuda uczyniło, ale wolę się do tego stanu nie przyzwyczajać...Pabla u nas metoda siłowa nie działa, bo bym musiała jej ręce i nogi połamać:-( Już ostatnio gdy na przymus ubierałam, to aż mi głupio było, bo zrobiłam małej siniaka na rączce...wiem, że jest wstrętna czasami,a le jednak wolałabym przemocy uniknąć.

U nas też już zimno z powrotem:-( A mi już nasionka przyszły, już ciuchy wiosenne pod kątem sprawdzenia czy wchodzę przymierzone....i co teraz?:-p
 
no u nas ładnie świeci,choć rano szyby były zamarznięte.

Ja dołączam do grona kawoszy bez cukru tylko zmlekiem:tak:
Egzamin oblałam:baffled: w sobote poprawka i już nabuzowana chodzę,bo mnie ta nauka stresuje strasznie:wściekła/y:Po co mi to było??? na stare lata????

Kicrym szkoda wózka,ale tak jak dziewczyny napisały,jest bynajmniej pretekst,żeby zakupić nowy;-)
Post fajnie,ze dzieciaki obkupiłaś,ale na sandały to chyba za wcześnie.Ja wiem,ze słoneczko zachęcająco świeci,ale do lata,to jeszce trochę;-)

Robotę ta co miałam w pinezkę :-D odwaliłam i mam chwilę luzu:-)
Chyba poprosze o urlop na jutro,przydałoby sie pouczyć,bo wieczorami to mi sie już totalnie nie chce.
 
Surv - ale ja przemocy nie stosuję w żadnym wypadku!!
po prostu trzymam ją na kolanach aż sie wykrzyczy i wyryczy i jak daje za wygraną to ją ubieram. Teraz już jej się znudziło, bo wie że nie odpuszczę i nie robi scen. Bardziej to wprowadzenie pewnej konsekwencji, że jak coś powtarzam 10 razy to nie żartuję i trzeba się ubrać i koniec.
 
Pabla, mnie nie chodzilo o to, że Ty stosujesz, tylko o to, że u nas nie ma etapu "jak daje za wygraną" :sorry: Trzymanie na kolanach musiałoby się odbywać siłą, młoda wyrywa się, drapie etc. a za wygraną daje...po godzinie- dwóch:-p Odpukać od wczoraj mamy złote dziecko...dziś nawet zawołała sama, ze chce siusiu jak tylko leciutko zmoczyła gatki, zamiast jak zwykle lać po calości...więc (oby nie zapeszyć) moze idzie ku dobremu?

Strasznie wyrąbana z trampek jestem, bo cały dzień w pracy, a teraz sama z małą bo R na rehabilitacji i kończyć meble u lokatorów pojechał. Myślę, że zaraz przebierzemy się w piżamy i zapadniemy w wyrko przed laptopem z Kubusiem i Hefalumpami:tak: Tylko jeszcze szybkie zamówienie w sklepie z włóczkami...bo w końcu przelew przyszedł!:-)
 
witam wieczorkiem:)
Oj dziewczyny to nie jest tak że wózek się wymienia ot tak, trzeba byc na to psychicznie i finansowo przygotowanym, poza tym uwielbiam mojego Baby Jogger i na razie nie mam zamiaru go wymienić. To cudowny wózek:-pno i kolega M naprawił więc mam nadzieję że nie zgubię rączki na spacerze:-p
Pabla ja też tak robię:tak:konskewentnie do swojego celu!obecnie dużo Kubie tłumaczę i mam wrażenie że mnie słucha i rozumie:tak:
Surv pierwsza kara Kuby trwała jakieś 1,5 godziny, bo ja go do kąta a on sobie zabawę z tego robił,ale konsekwentnie trzymałam swego i teraz kara trwa jakieś 3-5 minut:tak:super że przelew doszedł, ja dostałam wczoraj zwrot z karty nauczyciela uwaga!1,97:-D:-D:-Dale dziś przyszedł kolejny pasek na ponad 60zł jak tak co dzień będę dostawać to czemu nie;-)
Madzia nie przejmuj się chociaż ja bym była mega wk**** dasz radę! ja też na początku mgr psioczyłam że po co mi to mogłam zrobić przerwę bo praca, dziecko itd a już jestem na finiszu!trzymam kciuki żeby się udało!:tak:
co do sandałków to w Smyku (przynajmniej u nas) jest wielka wyprzedaż butów i wszystkie są za 40zł i sandałki, trzewiki, zimowe, baletki, komunijne itd:tak:bo to stara kolekcja:tak:ja kupiłam Kubie wiosenne na 24 i zimowe na 26:tak:sam M mnie namawiał więc kupiłam jak coś to sprzedam na allegro:tak:
byliśmy u alergologa, znowu kazała zrobić testy - dzisiaj zrobiliśmy pierwszą część a we wtorek na kolejną:tak:poza tym wszystko ok:tak:
spokojnej nocki!
 
reklama
Hurra piątek dzisiaj (w zastępstwie Kasi afirmuję:-)) Tez się w sumie cieszę, bo choć mam weekend roboczy, to przynajmniej R w domu będzie. Chcieliśmy jakoś bardziej aktywnie weekend spędzić, ale jak patrzę na tę ulewę za oknem to nei wiem, czy aktywności do gruntownego sprzątania nie ograniczymy:-p Jest tak niesamowicie wstrętnie na dworze, że nogi same chcą uciec od biurka i wpełznąć pod kołdrę z powrotem;-)

Madzia, trzymam kicuki, żeby poprawka poszła po Twojej myśli - to na pewno jednorazowy wypadek przy pracy, bo przecież powszechnie wiadomo, że lipcówki zaliczają studia śpiewająco:tak::tak:

Tosika, gdzie Ty? Zaczynam się martwić, czy aby rzeczywiście ogonek Ci nie wyrósł:dry:

Dobra, to idę po drugą kawę i do roboty, zanim deszczowy demotywator do reszty odbierze mi chęć do czegokolwiek;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry