reklama

Lipiec 2008

Witam,
Sylcia to neiciekawie, trzymam kciuki za szybki zabieg i za udana rehabilitacjie. Olka na pewno wyrosnie na piekna kobiete!!:tak:
Kate brawo dla Antosia ZUCH CHLOPAK!!:tak:a Ty wykuruj sie porzadnie, ja wlasnie daltego poszlam na zwolnienie choc mi to nie na reke bylo:no:
Kasia brawo dla Mikusia, dla Ciebie zdrowia oby bol gardla szybko mina:tak:
Post to brawo dla Cinka. U nas tak jak Flo Misia to jest mala gadula:tak:gada za dwoch:baffled:
Renia u nas tez bedzie padac:baffled:
Iza zeby bol szybko przeszedl:tak:To macie wesolo z tym ptakiem:-D
Survi nastepny dzidzius pewnie bedzie spokojniejszy:tak:Dacie rade:-D

Misia jest na spacerze z niania, zaraz pewnie wroca bo jest zimno. Ostatnio zaczela bawic sie sama, a jak przy tym gada i spiewa:tak::-DZabawa ze zwierzakami Misia mowi "Czesc jestem Misia Sipek bardzo mi milo":-D
Dzis u Seby znalazlam papierosa, takiego do polowy spalonego:-( Nie wiem czy to jego czy kuzynki syna co byl u nas niedawno. Smutno mi z tego powodu, ostatnio w pracy rozmawialismy o paleni popierosow przez dzieci. Jak wroci ze szkoly musze z nim porozmawiac:-(
 
reklama
Hej:)
renia no tak, to ten egzamin:-pa jeszcze jeden semestr przede mną więc nie kracz mi tu o 2:-ppowiem szczerze że Katowice sprzatają na całego:tak:jeżdżą maszyny i rzeczywiście widać efekty:tak:
Sylcia szkoda że zabieg konieczny,ale jednak lepiej w tak młodym wieku bo szybciej się zrehabilituje:tak:
Dorka to niestety taki wiek, też się tego boję,ale siła towarzystwa jest silniejsza od gderającej matki. Też w tym wieku próbowałam:-pteraz nie palę chociaż powiem szczerze że czasami mam ochotę:sorry2:
Surv ja bym chyba bez tv nie umiała:zawstydzona/y:Kuba mało ogląda zazwyczaj Noddy wieczorem i świnkę Peppę:tak:ja serial no i jakies fakty,ale sam fakt żeby nie mieć chyba by mnie przerażał:-p
Kasia brawa dla dzieciaków:tak:no i apropo eleganckiej koszuli to u nas mimo ogłoszeń dzieci przychodzą w rozciagnietych Tshirtach więc fakt że był sam mnie nie dziwi:dry:
Izabelka oh nieznośny ten Wasz ptak:-p:-D
ja już po pracy, miałam cos pisać, ale nie chce mi się okrutnie chyba pojadę we wtorek:-ppogoda się psuje, słońca brak i zimniej o wiele, buuu juz myślałam że będzie tak ładnie zawsze:-p
 
Dorka, ja mniej więcej w tym wieku zaczęłam palić...no i palę do dziś z małymi przerwami na przetrenowanie silnej woli:baffled: Mnie rodzice nie karali, sądzę, że unikali tematu i udawali, że nie zauważają śladów, więc być może bardziej zdecydowane podejście dałoby większe efekty.Może mu po kieszeni polecieć? Wiem, że moją 14-letnią siostrzenicę najbardziej bolą kary finansowe...

Sylcia, no to skoro trzeba, to trzeba...a nie dałoby się zabiegu ustawić na czas, kiedy Twój M bedzie w domu? Zawsze to łatwiej byłoby Ci dzieci ogarnąć.

no i wracam do roboty...albo ubiorę się w końcu?:-p
 
witajcie kochane

piszę ukradkiem siedząc na posiedzeniu komisji:-p ale ciiii;-)
Sylcia no rzezcywście co to za sluzba zdrowia??? A to poważny jest zabieg?:-( i przekaż caluski dla Olci, bo dziewczynkaa w jednym czasie się nastresuje:no:
Kic a mówilam - kujeonek mały;-) gratki kochana, M jest napewno dumny z takiej żony:tak:
Madzia może i dobrze, ze M nie wziąl tel, bo nie dosć, ze chlopak bedzie chciał w pierwszy dzień jak najlepiej się zaprezentować, to non stop dzwoniący tel w marynarce mu nie posluzy:-p daj znac jak tam poszlo:tak:
Surv a moze kup Flo takiego dużego dzidziusia, który placze;-) to może wtedy spowrotem wroci grzeczna dziewczynka:-)
Post ja też musze machnac czapeczkę dla Tosi, więc moze połączmy siły i otówrzmy jakś...fabrykę:-p
Renia jak tam dietka?
Dorka, Kasiu zdówka dziewczynki:tak:no i brawo dla kasiowych dzieciaczków, czyli teraz masz pelną symbizę w domciu:-p


dziewczyny ja się chyba zachlastam, wyobraźcie sobie u nas nie koniec problemów zdrowotnych:-( pani dr kazała zrobić powtorny posiew i wyszlo, ze znowu jest ta wstrętne bakteria:-( i mamy dwie drogi leczenia 1. antybiotyk domiesniowo albo szpitalnie-dożylnie.Z dwojga złego najlepsze i najmniej inwazyjne jest leczenie szpitalne ale dr powiedziala, że teraz w szpitalu jest strasznie dużo dzieci i do tego panuje rotawirus i biegunkowe sprawy, nie wspominająć o infekcjach i zasugerowała, że możemy wejsc z bakterią a wyjsć np. z rotawirusem:no: więc najlepsza by była salka osobna. Więc ja wczoraj zaltwilam, ze jak tylko zwolni się miejsce jednoosobowe to my jesteśmy umiejscowione, aczklowiek wczoraj druga pani doktor- epidiomolog troszkę mi wytłumaczyla i uspokoiła. Otóż ona uważa, że za szybko zrobilam posiew, bo może byc, ze po takiej ilosci antybiotyków ta bakteria jeszcze kraży i ale jest jakby tu napisac na wymarciu, więc najbardziej obiektywny posiew bedzie za tydzien a najlepszy po dwóch tygodniach, więc zaproponoowała żeby gdzieś za 8 dni zrobić powtórne badania a brak apetytu może wynikac po takiej dawce leków, aczkolwiek zastanawia mnie, bo ona ciasta to zawsze chętnie, zupki ewentualnie, kanapeczki sporadycznie ale mięsko (w przerożnej postaci, czy to szyneczka, czy kotlecik) jest bee na kilometr:baffled: o co kaman??? z tego wszystkiego ja sobie też zrobilam posiew:sorry2: u mnie wyszedła ujemny, aczkolwiek mam starszny ból od paru dni lewej strony:baffled: boli mnie tak nad sercem i promieniuje na całe ramię a wczoraj mialam jakis atak jajników:-( myślalam, ze skonam:-(
oki chyba wypada coś posłuchać "konstruktywnie":-p
 
Kic u nas sloneczko ale wieje. Ja tez palilam ale juz nie wroce do tego, na sama mysl robi mi sie niedobrze:tak:
Survi on nawet nie dostaje regularnego kieszonkowego:-( Czasami dostanie od nas lub od cioc, babci i to wszystko. Ja zaczelam jak mialam 7 lat:zawstydzona/y: G kuzynka mnie nauczyla:-p
Tosika zdrowka dla malej.:tak:Fajna masz prace:-D
 
Ostatnia edycja:
czesc z rana
wczoraj poczytalam, dzisiaj jestem tak zmęczona jakbym w ogóle nie spała! muszę kawę wypić
dostałam super wiadomość- naszej szkoły nie będą łączyć w zespol szkoł :-) całam happy
Tosiko mam nadzieję, że bakteria wymiera i naprawdę da wam spokój, a apetyt Tosi wzrośnie, coby mamusia się nie zamartwiała

Dorka daj znać jak po rozmowie; weź go drastycznie- znajdź fotki płuc palacza; teraz może być zabawa,ale wciągnie i powiedz mu, że ciężko będzie mu zrezygnować

U nas zimnica i wieje, maluchy zaczely kichac...
 
A u nas dziś wstrętna pogoda, wstrętne dziecko, wszystko wstrętne:-p wiosnę szlag trafił, leje jak z cebra i już kombinuję jak tu uniknąć wychodzenia z domu;-)

Wczoraj byłam to przedszkole prywatne obejrzeć...ale nie podoba mi się:-( Z konkretnych zarzutów to brak jakiegokolwiek podwórka, dzieci tuptają jedną z ruchliwszych ulic miasta na osiedlowy plac zabaw...taki sam jak u mnie pod oknem, gdzie małe sepleniące dziewczynki wołają do siebie per "ty kulwo":-p Oprócz tego zakaz przychodzenia z najmniejszym katarem...wiem, że to dla dobra wszystkich dzieci, no ale Flo ma katar permanentny od zatok prawdopodobnie, to jak będzie chodzić? no i nie podobało mi się, że po jedzeniu dzieci wędrują do kibelka grupowo i korzystają z toalety niejako publicznie, na oczach innych dzieci, przy otwartych drzwiach na korytarz...a oprócz tego jakieś ogólne wrażenie intuicyjne miałam złe. Tak że na razie nie zapisujemy, a jeśli polegniemy w rekrutacji to wtedy zobaczymy...

Wczoraj też dzwoniła logopedka powiedzieć, że Flo ma problemy z mówieniem:-( Myślałam, że to normalne, że gada niewyraźnie, ale podobnież tak jak ona mówi, to jest źle i musimy iść do foniatry i laryngologa. Wspólnie z logopedką ustaliłyśmy, że może być to kwestia dziedzicznie popsutych zatok albo trzeciego migdała...mam nadzieję, że nie niedosłuchu, ale miała badania i wyszły ok, zresztą za tydzień znowu mają, to zobaczymy...no ale już jawi mi się przed oczami wizja operacji zatok:baffled: Do foniatry udało mi się zarejestrować już na połowę kwietnia, co przy możliwościach NFZu jest terminem wręcz ekspresowym:-p Teraz jeszcze tę integrację sensoryczną załatwić i już mamy zaplanowaną kolejną wiosnę z lekarzami:-p:-p

Tosika, to skoro lekarka każe powtórzyć badania, to nie ma się co straszyć na zapas:tak: A z jedzeniem Tosi, z tego co opisujesz wcale nie jest źle. Flo jada podobnie, potrafi cały tydzień w domu tylko na serkach jechać, w żłobku niby je normalnie, ale w weekendy już są negocjacje o każdy posiłek inny niż Danio lub mleczko;-)
A tak w ogóle, to może Ty byś się poszła przebadać, bo na dzieci chuchasz, a sama padniesz? (powiedziała ta, co rok do ginekologa dojść nie może:-p)

Izabelka, no to super wieści ze szkołą!

Dorka, i jak rozmawiałaś z Sebą? Brak kieszonkowego nie wyklucza sankcji finansowych, choćby w postaci braku zakupów dla niego jakichkolwiek gadżetów/rzeczy zbędnych do przetrwania...albo odwrotnie, obiecać nagrodę za jakiś czas, choćby na wakacje, za powstrzymanie się od pogrążania w nałogu:tak: no i mozna też nadmienić, ze przeciętny palacz puszcza z dymem jeden dobrej marki laptop rocznie;-)

No to jeszcze kawa i czas do roboty:baffled:
 
no i ja dotarłam w końcu:tak:
Survivor mi się wydaje,że każde dziecko w tym wieku sepleni:baffled: Aczkolwiek kupmela mówi,ze jej synek 2 m-ce starszy od naszych potrafi powiedzieć "sz":szok: No mojemu bynajmniej daleko do tego i w sumie sie tym nie martwiłam.A z czym Flo ma problem? no i jak trafiłyście do logopedy? myśmy jeszcze u żadnych specjalistów nie byli,no i wstyd się przyznać,ale nawet na bilasn dwulatka żeśmy nie doszli,bo akurat nam sie szczepienie zdarzyło i jakieś tam choroby i młody wpadał w szał po wejściu do gabinetu,więc nawet nie dałoby się zrobić.
Kicha z tym przedszkolem,ale teraz co rusz powstają nowe prywatne,może jeszcze coś się u was pojawi.No i a nuż widelec dostaniecie się do publicznego.
Tosika obyście już wyszli z tych choróbsk!
Dorka no u nas w podstawówce w 7-8 klasie to mało kto nie palił albo choćby nie próbował.Ja też się załapałam,ale nie umiałam się zaciągać i mnie to nie kręciło:sorry: No taki wiek:sorry:,ale rozmowa sie przyda jak najbardziej. Daj znać co ustaliliście.
Sylcia szkoda,ze Olcia znów musi iść na zabieg:-( A nie da się tego jakoś rehabilitacyjnie załagodzić?
Kate brawo dla dzielnego przedszkolaka:tak:
Izabelka zdrówka dla dzieci!

u nas też szaro,buro i ponuro:baffled:
K codziennie jeździ do Wrocka,dziś np wychodził z domu o 5:szok: wróci pewnie o 18 .Chciał to ma,ale kurcze teraz ja się z niczym nie wyrabiam-w domu sjagon,na uczelnię nic nie zorbione,ale za to u fryzjera byłam:-p

A wałsnie Kicrym nie wiem czy już pisałam,ale jeszcze raz nie zaszkodzi -GRATULACJE!!! No nie wiem co z ciebie za student bez bani;-):-D
 
Hej!
Wszystko doczytałam, ale jestem jakaś taka wypompowana, że szok. Poza tym mam od wczoraj straszny ból gardła. No nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek tak mnie bolało...
Dorka, mój kolega, który ma córki w wieku Twojego Seby też twierdzi, że finansowe restrykcje działaja na nie najlepiej, więc Surv może mieć rację. Mnie okres prób ominął i nigdy w życiu nie zaciągnęłam się papierosem a rodzice palili obydwoje
Surv, ojoj, to czeka Was wizyt u specjalistów... Oby pomogli, to będzie git.
Madzia, mój niespełna 5 latek szeleszczących głosek nie wymawia i jest to normalne, więc wiesz;-)
Tosika, tylko spokój was uratuje ;-) Będzie dobrze, zobaczysz!
Nie wiem co miałam jeszcze napisać. Wybaczcie...
 
reklama
Madzia, to nie chodzi o seplenienie, bo to normalne tylko o niewyraźne mówienie. Ja ją rozumiem, ale jak wczoraj celowo posłuchałam jak mówi, to mi wyszło, że połowę rozumiem, dlatego, że znam jejsposób mówienia i wiem co chce powiedzieć. Flo połyka całe fragmenty słów, myślałam, ze to z pośpiechu, ale logopedka mówi, że ona prawdopodobnie źle słyszy siebie i innych mowiących i dlatego źle powtarza, a to moze wynikać z przytkanego ukladu oddechowego. My mamy w żłobku co tydzień spotkanie z logopedą, do tego Flo jesienią miała indywidualne zajęcia na rozruszanie mówienia, które super pomogły, więc generalnie mam zaufanie do jej logopedki, bo widzę, jak jej praca przynosi efekty, no i zawsze gdy jest coś nie tak to dzwoni, daje wskazówki etc.

Kasia, a Ty czemu się tak rękami i nogami przed zwolnieniem bronisz? Taki ból gardła może oznaczać anginę, więc może warto przejść się do lekarza?;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry