reklama

Lipiec 2008

Witam,
Mialam rozmowe z Seba twierdzil ze to nie jego, ze Jakubowi(syn mojej kuzynki)wypadlo(do Seby szuflady).:no:Powiedzialam jak sie powtorzy to wyciagne konsekwencje:tak: W wakacje Seba z moim siostrzencem maja leciec do Wloch do Hani, powiedzialam ze on nie poleci jak to sie powtorzy i jeszcze oceny mam miec dobre:tak:Seba nic na to ja sie produkuje a on nic:wściekła/y: Zobaczymy:tak:
Survi wlasciwie moja mama na poczatku tez nie zwracala na to uwagi ze palimy:baffled:Zapalilam przy mamie jak mialam 20lat(kiedy to bylo...):tak:
Trzymam kicuki za owocne wizyty Flo u lekarzy:tak:
Kasia idz lepiej do lekarza:tak:
Madzia niezle tyle godzin:szok: Teraz wszystko na Twojej glowie:tak:
Iza super wiesci,to dalej macie prace:tak:
 
reklama
Hej Witam i ja :-)

Tosika oby choroby odpuściły, i ta wstrętna bakteria. A apetyt na pewno Tosi wróci. Moja Wikula też mało je :tak:
Dorka dobrze że już po pogadance, oby był skutek :tak: A jak w pracy?
Kasia zdrówka, może na zwolnienie śmignij??
Surv to kiepsko z przedszkolem :confused2: Na zabieg nie będę czekać na małża, bo on będzie tydzień na święta, a potem pewnie dopiero na urlop w sierpniu (to już mam nadzieję będzie wszystko ok) a święta czy zaraz po w szpitalu średnio mi się uśmiechają, wolę abyśmy wszyscy razem byli w domu :tak:
Madzia Wikusia też sz nie mówi, i r też nie więc spoko. Na razie jeszcze nie muszą umieć;-)Mam znajomą logopedkę :tak:
Izabelka zdrówka dla dzieci. Pogoda u nas dziś też paskudna , pada deszcz, ale jest dość ciepło. Od poniedziałku podobno ciepło ma wrócić :tak:

A my dziś byłyśmy na wizycie u chirurga i tak z paluszkiem wszystko ok, ładnie się goi i już nowy rośnie :tak: a kręcz jest i już 3 lekarz twierdzi że operować, termin mamy ustalony na 13 kwietnia, ale jeszcze jutro mamy wizytę u ordynatora chirurgii dziecięcej, na rozpatrzenie i podjęcie ostatecznej decyzji.
 
ja już w Wawie,
poczytałam Was, ale nie mam sił odpowiadać narazie, padnięta jestem strasznie.
Surv - dobrze, że logopeda kontroluje to macie szansę szybko wyjść z językowych problemów. U Leny spotkanie z logopedą w przyszły wtorek, zobaczymy co nam powie.
Tosika - zdrówka dla Tosi, oby bakteria szybko poszła precz!!
Kic - gratki z okazji egzaminu!
Sylcia - super że Olcia dochodzi do siebie szybko, no ale nie za dobre wieści że znów Was czeka szpital!
lecę się połozyć trochę bo padam, w wawie zimno jak diabli!
a, Post - już jestem w domu, mozesz słać kwiatuszka!
jak zbiorę siły to wstawię fotki.
 
Dorka dobrze zrobiłaś ,że z nim pogadałaś,to trudny wiek, my też próbowałyśmy z siostrą,ale moja mama była na tym punkcie przeczulona i jednak z jej zdaniem się liczyłyśmy ani ja ani siostra nie palimy.
Madzia to K dostał pracę w Wrocławiu? Madzia my na bilansie tez nie byliśmy, bo dużo dzieci chorowało i radzili żeby nie przychodzić,ale u nas ten bilans to taki pic na wodę był z tego co mi koleżanki mówiły
Surv my chyba też się musimy wybrać do logopedy,może coś Maksa ruszy, on na razie mówi ze 20 słów, na razie nie panikuję bo to jeszcze jest normalne,wiele dzieci zaczyna tak późno mówić,ale jednak trochę mnie to niepokoi. A jakie wy tam ćwiczenia wykonywaliście?
Tosika, faktycznie wstrzymajci się z tym szpitalem, to co mówi ta lekarka wydaje się logczne,a po chorobie często dzieci nie mają aetytu.
Ja w pracy , ale jeszcze tylko z pół godziny i do domu.
 
Surv, dziś po południu zrobiłam rozeznanie jak jutro lekarz przyjmuje, bo fatalnie się czułam. Ale na chwile obecną poprawiło się, więc... Bardzo nie lubię chodzić do lekarzy, więc chodzę jak naprawdę muszę. A kiedy to było ;-)
Dorka, oby Twoje argumenty przemówiły do Seby
Pabla, bardzo żałuję, że nie udało się nam spotkać :-(
 
Cześć ,chyba jakiś wirus panuje,bo jak już mój tata jest chory (on był chory może ze 2 razy w życiu z tego co pamięta) moja siostra też chora,wczoraj nawet bańki miała stawiane.
Ja piję kawkę,która się dołączy?
D dziś zdaje prawko na ciężarówki mam nadzieję że zda
 
I jak Kasia? Medycyna naturalna, czyli wiara w samouzdrowienie, zadziałała?:-)

Ja kawę poproszę, bo pogoda barowa i ledwo na oczy widzę:baffled: I jakoś nie cieszę się z piątku na co niebagatelny wpływ ma zapewne konieczność natłuczenia 20 stron w weekend:-p

Kamu, to trzymamy kciuki za D, żeby zdał prawko a potem dostał super dobrze płatną robotę;-) Ja z Flo w domu jakoś specjalnie mówienia nie ćwiczyłam, a w żłobku mają jakieś specjalistyczne zabawy na ćwiczenie języka, zgryzu etc. Jedyne czego pilnuję od zawsze, to "niećwierkania" do niej, czyli żadnego gadania po dzidziusiowemu, tylko mówię do niej ja do dorosłej....czasem się zapomnę co prawda z luzackim mówieniem, w związku z czym moje dziecko uważa, że jedynym slusznym okresleniem łazienki jest "kibelek":-D

Dorka, no dla wyjazdu do Wloch to nawet ja bym rozważyła rzucenie palenia, więc oby pomogło;-)

Madzia, jakoś mi umknęło...to K we Wrocławiu na stałe pracuje? To moze się do nas przeniesiecie?:-)

Sylcia, to może i lepiej, że termin operacji tak szybko, przynajmniej już z głowy będziecie mieć:tak:

Wczoraj zarejestrowałam mlodą do kolejnego psychologa, bo jednak jest potrzebny przed ew. integracją sensoryczną...oczywiście prywatnie, bo państwowo wolne terminy są w okolicy planowanej daty jej pójścia do szkoły:-p No i jeszcze by się bilans z prawdziwego zdarzenia przydał, bo ten w przychodni to jakaś kpina była....zaczynam się zastanawiać, czy nie taniej będzie wypisać się z NFZu i zapisać do jakiegoś prywatnego funduszu:baffled:

Dobra, zbieram się, bo jeszzcze do księgowego z pitem muszę skoczyć, zapas jogurtów beztłuszczowych odnowić i takie tam, a dziś sama z młodą siedze, bo R jedzie naszym lokatorom meble kończyć, więc muszę uwinąć się ze wszystkim do 16.
 
oj i u nas dedszczowo i barowo
kawa wypita ale na nogi nie postawiła

my dziś do rodziców na weekend (miały być urodziny mojego chrześniaka ale choroba:sorry:) i wielka póba - zostawiamy Tymka na tydzień bo we wtorek jedziemy na 2 dni na szkolenie a babcia z dziadkiem wolą go mieć przy sobie :-)

Dorka oby rozmowa pomogła
Sylcia trzymam kciuki za powodzenie operacji
Kamu oby D zdał
Tosika tak chyba jest z bakterią. Dobrze, że zawsze znajdzie sie ktos kto dobrze podpowie. Ja na słowo szpital drętwieję
a dietka dalej trwa, juz mąż dołączył więc bezboleśnie (4kg mniej:-))

dużo zdrówka

miłego dzionka
 
Survivor a to ja też się nie cieszę,ze dzisiaj piątek,bo jak sobie pomyslę o weekendzie na uczelni to mi sie wszystkiego odechciewa:wściekła/y: I po co mi to było:confused:
Kamu trzymam kciuki za egzamin D!
Kasia i jak tam u Cię mnie od wczoraj też gardło boli -jakbym taką kluchę miała:confused2:

K dostał niby prace w Opolu,tzn firma jest opolska,ale jak widać budują i we Wrocławiu,no i niby mu mówili,ze będzie na budowie w Opolu,ale tam potrzebowali inżyniera niekoniecznie z uprawnieniami,a że K uprawnienia ma to go taki zaszczyt kopnął,ze jest kierownikiem budowy we Wrocławiu.No i codziennie dojeżdża-na szczęście transoprt zapewniają,ale za to dłuzej mu to wszystko zajmuje.
Survivor Ty pewnie kojarzysz-budują jakiś Urząd Pracy koło dworca PKP.I jeszcze druga budowa na ul.Wietrznej.
 
reklama
Survivor Survivor Ty pewnie kojarzysz-budują jakiś Urząd Pracy koło dworca PKP.I jeszcze druga budowa na ul.Wietrznej.

aaaa....na wietrznej to jedno z dwóch nowych przedszkoli budują! To tam K rządzi?:-)ech, jakby mu tak dali ramach premii jedno miejsce w tym przedszkolu, to odkupię za każde pieniądze, choć to pierońsko daleko od nas;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry