reklama

Lipiec 2008

Na Wietrznej to sie doszkala,a rządzi w Urzędzie Pracy;-),ale faktycznie miejsce mogliby jedno dać w tym przedszkolu dla Flo oczywiście.
Ooo ja cie sunę,ja się tu swoim serkiem wiejskim objadłam,a tu mi pani sekretarka wniosła cały talerzyk ciasta,bo dyr ma imieniny.Hmmm moze ktoś chętny,bo ja jestem zdolna to wszytko pochłonąć za jakieś 10 min jak tylko serek mi niżej zejdzie.
Taaa a później będę jęczeć:-p

No właśnie Renia super wynik!!! ile jeszcze planujesz zejść?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Surv, gardło jeszcze boli, ale jest lepiej niż wczoraj, więc jak na razie nigdzie sie nie wybieram (może na fitness wieczorkiem;-))
Renia, junior sam bez rodziców na tydzień zostaje? Wow! Gratki spadku wagi:tak:
Kamu, trzymam kciuki za D
U nas za oknem tez paskudnie:baffled:
 
Renia to będzie debiut Tymka? Maks już u dziadków w tamtym roku był prawie 2 tygodnie sam. Teraz jak się robi ciepło to znowu go na tydzień podrzucimy
Surv to fakt, że NFZ się nie opłaca jak i tak wszędzie się chodzi prywatnie
Madzia to możesz być dumna z K, kierownik budowy to już nie byle kto:)
Ja już w pracy, kawy nie piję bo już wypiłam 3 i coś mnie tak dziwnie przytyka
 
Witam, ja jeszcze kawy nie pilam. Zaraz sobie zrobie:tak:
Renia to maly uczy sie samodzielnosci bez rodzicow:tak:
Survi zycze szybkiego przetlumaczenia zlecenia:tak:To ladne terminy wizyty u psuchologa:tak:
Madzia wow, to masz meza kierownika:tak: Z tymi dojazdami to przechlapane:tak:
Kasia zdrowka zycze:tak:
Ja dalej w domu:baffled: Juz mam dosc, kregoslop mnie napierdziela, nudze sie strasznie:tak: Nie moge nawet wyjsc na zwolnieniu mam napisane ze musze lezec wiec wiecie.
Mala cos kaszle nie wiem czy cos sie jej nie rozwinie:baffled:
 
Załamałam się i poszłam do lekarza. Chyba dobrze, bo mam ropne zapalenia gardła, antybiotyk i zakaz pójścia do pracy w poniedziałek. Chyba jednak domowymi sposobami nie rozgoniłabym dziadostwa :-/
 
No i co Kasia, to teraz klaps na goły tyłek za niesłuchanie dobrych rad koleżanek?:-p ale dobrze, że poszłaś, bo przynajmniej nie zdążyłaś się dorobić poważniejszych komplikacji - zdrówka!;-)

Renia, no piękne sukcesy dukanowskie! Ja mam tyle samo na minusie, ale w zdecydowanie dłuższym okresie...no i teraz dodatkowo kolejny zastój...ale nie poddam się i do lata będzie te 50 na liczniku (no może 54:-p) A dziadków to chętnie bym sobie wypożyczyła....moja mama nadal propaguje teorię, że ma fobię na małe dzieci....pewnie jej przejdzie, akurat około matury młodej:sorry:

Jest tak wstrętnie sennie dzisiaj, że robota leży i kwiczy...a w weekend będzie płacz i zgryztanie zębów:baffled:
 
Renia, Surv - gratulacje z okazji pięknych spadków wagi!! ja też bym się chętnie poodchudzała, ale jeszcze muszę poczekać.
Madzia - to K teraz w ciągłych rozjazdach i pewnie mniej go w domu, co?
Kasia - dobrze że do lekarza poszłaś, oby szybko zdrówko wróciło!
Lena dziś do żłobka poszła a my z M robiliśmy duże porządki w domu, bo juz zarósł brudem. Najbardziej jestem zadowolona, że w końcu w szafie wnękowej zrobiliśmy porządek i cała góra mi się zwolniła, mogłam reklamówy z ciuchami dla nowej dzidzi pochować, zostawiłam na wierzchu tylko te najmniejsze na okres letni i tyle. pozatym ok.
 
Witam!
Mam nadzieję że w końce odpiszę bo wpadam tu juz od 12:sorry:
Kasia no siedź w domu, bo do anginy tylko mały krok, kuruj się, zdrówka!
Pabla ach zazdroszczę porządków- w sensie tych już zrobionych:-p, też bym chciała już w szafach porobić ale nigdy nie mam tyle czasu, a wszystkie małe ciuchy u mojej mamy mam:baffled:
Surv szkoda że mama taka antydzieciowa, zawsze to jakaś pomoc:tak:
Dorka zdrówka, oby na małą nic nie przeszło:tak:
renia gratki utraty kg:tak:
U nas jest....biało!!!dosłownie, właśnie pada śnieg, a raczej jakiś gigantśnieg:-p;-)no cóż 2 dni było ciepło to chyba wystarczy:sorry:
idę zjeść żurku:happy:
 
witam rankiem:)
co tu taka cisza??zasypało Was?bo my chyba sanki wyciągniemy:baffled::sorry2:śniegu u nas z 5cm i wciąż sypie:sorry2:
żadnych planów na dzisiaj nie mamy, chciałam z M do kina wieczorkiem wyskoczyć, ciekawe czy się uda:happy2:
zaraz się ubieramy i do sklepu po jakieś spożywki by się przydało podejść
miłego dnia!
 
reklama
hej!
ja od rana biegam, zupę już zrobiłam, doprowadziłam się do porządku, zaraz muszę iść na pocztę a potem idziemy z Lenką na koncert na Smykofonię. I tyle planów, zobaczymy co popołudniu.
Kic - wczoraj M oglądał mecz, który grali w Chorzowie, jejku jak tam sypało, u Was tak samo?
u nas brzydko, mokro, ale śniegu nie ma.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry