survivor26
Mamy lipcowe'08
Renia, ten wilczy glod to porodzie zostaje... Ja bym jadla non stop gdyby nie strach przed wizyta w toalecie ;P
pabla, ja bym tez na szpiotal sie nie godzila, w taka pogode oszalec idzie siedziec w zamknieciu, a lek mozesz podac w domu.
Ja dzis Sare mialam na 3 godz przy sobie, ale bidulka wymeczona lampami jesc nie chciala i jest problem, bo mam cycki jak kamieniew, a odciagac nie idzie - tak samo z Flo bylo, ze tylko dzieckiem umialam sobie pokarm odciagnac;( zaraz bedzie gipsowana i dalej pod lampy do jutra rana, a potem badanie krwi i mam nadzieje juz ok bedzie.
A na FB udalo mi sie wstawic 2 mocno niewuyrazne zdjecia, to mozcie tez wrzucic na zamkniety, dla tych dziewczyn, ktore fb nie maja - z gory dzieki!
pabla, ja bym tez na szpiotal sie nie godzila, w taka pogode oszalec idzie siedziec w zamknieciu, a lek mozesz podac w domu.
Ja dzis Sare mialam na 3 godz przy sobie, ale bidulka wymeczona lampami jesc nie chciala i jest problem, bo mam cycki jak kamieniew, a odciagac nie idzie - tak samo z Flo bylo, ze tylko dzieckiem umialam sobie pokarm odciagnac;( zaraz bedzie gipsowana i dalej pod lampy do jutra rana, a potem badanie krwi i mam nadzieje juz ok bedzie.
A na FB udalo mi sie wstawic 2 mocno niewuyrazne zdjecia, to mozcie tez wrzucic na zamkniety, dla tych dziewczyn, ktore fb nie maja - z gory dzieki!
Nadal nie rodze
Juz bym chciala,al nic trzeba czekac.We wtorek mam jeszcze wizyte
dobrze, że mama była bo przynajmniej trochę się Kubą zajęła.
ale wiem jak to jest, ja k się czeka te ostatnie dni

ale co tam, majówka raz w życiu
tzn Majka miala maratonik 4-5,ale potem jeszcze usnela,a Maciek wrocil wczoraj o 23 ze wsi i byl padniety,wiec do 7 pociagnal.
