post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
Witam witam
przyszłam gratulować Dorce, a tu widzę cały czas oczekiwanie
ja melduję się z placu boju.
młoda nam z przedszkola przyniosła wirusa i ona jak narazie nic a mysmy z cinkiem wczoraj haftowali na zmianę.masakra
dzisiaj już wracamy do żywych.
Renia....oj słodkie takie cycowanie...chłopaki lubią takie klimaty.
no nic..powrócę jutro jak już mój stan ciała i ducha dojdą do normy.
aa..żeby było lepiej to ojciec znowu w szpitalu.
wszystko naraz się dzieje.
przyszłam gratulować Dorce, a tu widzę cały czas oczekiwanie
ja melduję się z placu boju.
młoda nam z przedszkola przyniosła wirusa i ona jak narazie nic a mysmy z cinkiem wczoraj haftowali na zmianę.masakra
dzisiaj już wracamy do żywych.
Renia....oj słodkie takie cycowanie...chłopaki lubią takie klimaty.
no nic..powrócę jutro jak już mój stan ciała i ducha dojdą do normy.
aa..żeby było lepiej to ojciec znowu w szpitalu.
wszystko naraz się dzieje.
;-)
) i teraz nie dam rady go załadować.
A my już mamy kartę i plan leczenia, więc nikt nas z kolejki nie wykopsa
Dobra wiadomość jest taka, że lekarz twierdzi, że taka procedura powinna sprawić, że mała będzie normalnie i bez kuśtykania chodzić. Być może stopy będzie miala całe życie mniejsze i nie tak ładne jak z obrazka, ale w klapkach chodzić nie musi, ważne, żeby nie była niepełnosprawna.