liwus
Mama Rozalki i Adasia :)
wywołana jakiś czas temu do tablicy mówię że żyje , mam się jako-tako.
Jak Wam wiadomo drugi potomek w drodze, ale jeszcze dużżżżoooo czasu przede mną
Zaszłam w ciąże w miarę szybko bo w II cyklu po oddaniu szpiku kostnego , poza tym bez zmian.
Adaś rośnie , obecnie chory w domu , chyba jakaś wirusówka , bo ciągle temperatura wysoka , zbijam i za parę godzin wraca. Poza tym dziecko w formie można by rzec.
Jak się w Was wczytam to zacznę odpisywać póki co nie będę próbowała nadrabiać tych lat nieobecności
Miłego popołudnia
Jak Wam wiadomo drugi potomek w drodze, ale jeszcze dużżżżoooo czasu przede mną
Zaszłam w ciąże w miarę szybko bo w II cyklu po oddaniu szpiku kostnego , poza tym bez zmian.Adaś rośnie , obecnie chory w domu , chyba jakaś wirusówka , bo ciągle temperatura wysoka , zbijam i za parę godzin wraca. Poza tym dziecko w formie można by rzec.
Jak się w Was wczytam to zacznę odpisywać póki co nie będę próbowała nadrabiać tych lat nieobecności

Miłego popołudnia
czekamy na pogodę a ja na nową furkę, jeszcze nie wiem co to będzie, bo mam na kilka ochotę
życzę żeby szybko te kolki przeszły Ignasiowi, biedny się męczy a Wy razem z nim:-(
gratuluję i życzę spokojnej ciąży
już się wdrażam w pracę, ale Liwka nie za bardzo to rozumie
tylko usiadłam do kompa to od razu przy nodze stoi i krzyczy, żeby ją wziąć
jak troszkę odsapniesz to napisz co u lekarza wczoraj.