Izabelka
Oski i Wercia
Dzień dobry 
Renia i jak po fryzjerze, zadowolona? ja muszę się umówić, bo już czas najwyższy, te moje odrosty
mojej Werci zafunowałóam wczoraj makijaż-była szczęśliwa
:-) nie ma to jak pomalowane rzęsy haha ona to też córeczka tatusia ;-) chociaż u lekarza przytuliła się i mówi, będę miała ciebie tylko dla siebie :-) a na placu zabaw jak byliśmy-bała się przy mnie zjechać, poszedł tata i z uśmiechem szalała na najwyższej zjeżdżalni :-)
Haszi pisz dużo ;-);-);-)
Dorka Weronika może cały dzień rysować i kolorować-mam przykład wczoraj, od rana z przerwą i na wieczór jeszcze chciała; normalnie ryza papieru pójdzie niedługo; Oskar origami ćwiczy do tego
Kic i jak po wycieczce? gdzie jest taka fabryka? my pojedziemy w grudniu do Przystanku Świętego Mikołaja w Drzewinie; też są prace do wykonania-bąbki, kubki, kartki; byliśmy jak Wera miała pół roku i została z babcią; teraz też niech zobaczy; jak macie ochotę na wycieczkę na Kaszuby, to polecam
Kasiu Oskar dobrze, ma ten katar, ale nie kaszlał i poszedł do przedszkola
dziękuję ;-)
Kic moją Werę do gadulstwa też dopisuję-gardło mnie wczoraj bolało haha
Madziu moze bez klusek ta zupa będzie?
a Wera miała bańki stawiane- ale był krzyk, a potem, że nie było tak strasznie :-) te dzieci
miłego dnia!

Renia i jak po fryzjerze, zadowolona? ja muszę się umówić, bo już czas najwyższy, te moje odrosty

mojej Werci zafunowałóam wczoraj makijaż-była szczęśliwa
:-) nie ma to jak pomalowane rzęsy haha ona to też córeczka tatusia ;-) chociaż u lekarza przytuliła się i mówi, będę miała ciebie tylko dla siebie :-) a na placu zabaw jak byliśmy-bała się przy mnie zjechać, poszedł tata i z uśmiechem szalała na najwyższej zjeżdżalni :-)Haszi pisz dużo ;-);-);-)
Dorka Weronika może cały dzień rysować i kolorować-mam przykład wczoraj, od rana z przerwą i na wieczór jeszcze chciała; normalnie ryza papieru pójdzie niedługo; Oskar origami ćwiczy do tego

Kic i jak po wycieczce? gdzie jest taka fabryka? my pojedziemy w grudniu do Przystanku Świętego Mikołaja w Drzewinie; też są prace do wykonania-bąbki, kubki, kartki; byliśmy jak Wera miała pół roku i została z babcią; teraz też niech zobaczy; jak macie ochotę na wycieczkę na Kaszuby, to polecam

Kasiu Oskar dobrze, ma ten katar, ale nie kaszlał i poszedł do przedszkola
dziękuję ;-)Kic moją Werę do gadulstwa też dopisuję-gardło mnie wczoraj bolało haha
Madziu moze bez klusek ta zupa będzie?
a Wera miała bańki stawiane- ale był krzyk, a potem, że nie było tak strasznie :-) te dzieci
miłego dnia!
Ogólnie w dzień śpi też za mało do jedzenia niechetna tylko cycuś na tapecie
. Mówisz, że ćwiczenia do raczkowania...jeszcze moment i po całej podłodze będzie "pływał".
Do raczkowania się nei zbiera, ale za to bardzo ładnie siada za rączki (sama się podciąga) i siedzi już prawie sama też, więc o tyle jest lepiej, że nie marudzi już tyle z nudów, bo więcej widzi....co powiedziałam w złą porę, bo właśnie wieli marud z pokoju dobiega...

tak więc Kuba dostanie na pewno miniaturkę kolejnego traktora lub maszyny rolniczej+porządny zestaw Lego (jeszcze nie ma, dotychczas starczało Duplo)+słodkości+owoce, a Liwka nie mam pojęcia chciałam się zrzucić i kupić hulajnogę minimicro + ta deseczka do siedzenia, ale koszt mnie przeraża więc decyzja nie podjęta. Na Mikołaja dla Kuby mam- dwie gry z serii "Sowa Mądra Głowa" + spodnie "takie jak ma Jasiu"
mam umówioną wizytę na grudzień, bo Oskar ma trutego zęba i od razu mnie przyjmie-już się boję